Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że kiedy Krzysztof Krawczyk jako „Samotny Trubadur” dotarł do podręcznego archiwum Tadeusza Drozdy i napotkał w nim „Parostatek”, w ciągu paru chwil, na poczekaniu wymyślił motyw przewodni tej piosenki?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2017-06-23 23:00)
Black and white

Tytuł

Black and white

Autor słów

OsobaCygan Jacek

Autor muzyki

OsobaSkawiński Grzegorz

Data powstania

1985

Tekst utworu

Informacje dodatkowe

W 1985 r. kariera zespołu ZespółKombi pędziła w zawrotnym tempie. Wyjazdy zagraniczne, koncerty, nagrody, festiwale, wreszcie prawie co rok wydawana płyta. No i teraz ostro szły prace nad czwartym albumem. O rozwoju grupy niech świadczą dwa fakty. Po pierwsze basista OsobaWaldemar Tkaczyk pokazał, że i on potrafi napisać przebój, co zmaterializowało się w postaci piosenki UtwórNasze rendez-vous, poza tym do grona współpracowników dołączył mający już znaczącą pozycję na rynku, autor tekstów Jacek Cygan.

Poznaliśmy się z Jackiem w jakichś przypadkowych okolicznościach i jak to zwykle na imprezie zaczęliśmy rozmawiać – wspomina OsobaGrzegorz Skawiński. Okazało się, że jest nie tylko bardzo sprawnym twórcą, ale też fantastycznym, uroczym człowiekiem. Padła propozycja zrobienia czegoś razem. Pracujemy w ten sposób, że najpierw zawsze powstaje muzyka i to nie sama melodia, ale utwór jest w pełni zaaranżowany i nagrany bez wokalu. W takiej formie trafia do autora. Jacek dostał takie demonstracyjne nagrania, z których, co sprawiło mi sporo satysfakcji, wybrał moją kompozycję, znaną dziś jako „Black and white”. Od jakiegoś czasu myśleliśmy o tym, żeby zróżnicować nieco poetykę naszych piosenek i oto pojawił się ktoś, kto mógł nam w tym pomóc.

Trzeba przyznać, że przy okazji tego utworu wiele rzeczy zdarzyło się „pierwszy raz”. Pojawienie się Jacka Cygana, już państwu opisałem, ale zastosowanie po raz pierwszy w polskim nagraniu samplera, wywołało prawdziwy szok, szczególnie wśród tak zwanej branży. Po którymś wyjeździe na koncerty dla polonii w Berlinie Zachodnim, OsobaSławek Łosowski, klawiszowiec Kombi, przywiózł urządzenie, które było wtedy najnowszym, ale i najbardziej poszukiwanym gadżetem muzycznym. Pozwalało ono na podporządkowanie klawiszom dowolnego dźwięku. Na przykład szczekania psa, samochodowego klaksonu, przy użyciu których można było wygrywać melodię. W Black and white, „pod klawiszem” znalazło się słówko „black”, które już nie jako głos wokalisty, a jako dźwięk pojawia się w nagraniu.

Ale tak naprawdę PIERWSZY RAZ (pisane drukowanymi literami) nastąpił na skutek pewnego splotu przypadków. Grzegorz Skawiński wspomina, że do znamiennego spotkania doszło podczas odbierania jakichś nagród, Jacek Sylwin, ówczesny menedżer Kombi, zaklina się, że miało ono miejsce w nieco innych okolicznościach i przywołuje na świadka Wojtka Korzeniewskiego znanego na wybrzeżu działacza muzycznego.

Lecieliśmy do Warszawy całą grupą – opowiada. Na pokładzie okazało się, że jednym z pasażerów jest Julek Machulski, a nam przypadły sąsiednie miejsca. Julek już wtedy opromieniony sławą „Seksmisji” i pierwszej części „Vabank”, okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem, ale co najważniejsze dał mi na pożegnanie wizytówkę i zapewnienie w rodzaju „chłopaki, gdyby co… to wiecie…”.

To „gdyby co” nie dawało spokoju Sylwinowi i Korzeniewskiemu. Mieć w ręce taki kontakt, takie zapewnienie i nie wykorzystać go… Trzeba coś z tym zrobić.

Umówiliśmy się na spotkanie – kontynuuje Sylwin. Ja roztoczyłem przed Julkiem całą paletę dokonań zespołu, oraz perspektywę tego, co możemy razem osiągnąć. On doskonale zorientowany poprosił o następne spotkanie, już z konkretami, czyli muzyką. Z chłopakami z grupy stwierdziliśmy, że jeśli coś ma „pociągnąć” płytę, to dwie piosenki „Nasze rendez-vous” i „Black and white”. I te utwory zaproponowałem Julkowi. Byłem i jestem wielbicielem kina francuskiego i przypomniałem mu taki film z Jeanie Moreau „Panna młoda w żałobie”. Zgodził się, że można zrobić coś w tym klimacie i napisał kapitalny scenariusz teledysku.

Reżyser pracował wtedy na planie filmowym w Łodzi gdzie kręcił (chyba?) Vabank II. Z całą jednak pewnością miał do dyspozycji halę zdjęciową, profesjonalny sprzęt, doskonałą taśmę filmową, ale też i całą ekipę łącznie z aktorami. Nic tylko kręcić. Tylko, kto za to zapłaci?

Wracamy do Jacka Sylwina: Kombi to już była wtedy marka, tyle, że w połowie lat osiemdziesiątych nikt jeszcze nie myślał o nowoczesnej promocji, bo też nie było konkurencji i wydawało się, że recital w telewizji i nadanie piosenki w radio to już dostateczna promocja. A tu mamy okazję dogonić świat, zrobić coś dysponując świetną muzyką i scenariuszem, ale przede wszystkim bardzo utalentowanym, topowym reżyserem. Zaryzykowała Basia Pietkiewicz, wtedy szefowa rozrywki w (chyba?) telewizyjnej Dwójce. Teledyski miały huczną premierę na antenie, potem wygrały wszystkie możliwe plebiscyty i konkursy i właściwie ciągle śmieszą i bawią.

Ale i zadziwiają. No, bo jak to możliwe, że po pierwsze dosyć otwarcie reklamuje się alkohol, po drugie, że tego napoju szkockich górali, nie można było poza Pewexami dostać w sklepach. Po trzecie, że gdyby owi Szkoci chcieli dziś wypromować swój trunek, mają gotową reklamówkę[2].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
78058901

Odwiedzin od Grudnia 2010
59239558
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.