Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że w średniowieczu kat mógł wybawić od śmierci dziewczynę, jeśli zobowiązał się z nią ożenić?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2011-11-28 19:15)
Córka rybaka

Tytuł

Córka rybaka

Autor słów

OsobaSchuberth Rudi

Autor muzyki

OsobaSchuberth Rudi

Tekst utworu

Informacje dodatkowe

Taka scenka:

Po koncercie OsobaRudiego Schubertha podchodzi do niego para około czterdziestki. On w odświętnym garniturze, wyraźnie speszony trzyma bukiet kwiatów. Ona w niedzielnej garsonce, wyraźnie wzruszona, mimo to despotyczna, od razu widać, kto tu rządzi.

– Daj panu kwiaty – dysponuje.

On sztywno się kłania i wręcza wiązankę.

– Przyszliśmy specjalnie, żeby bardzo panu podziękować, przemawia ze wzruszeniem Ona. Przez wiele lat nie mogliśmy mieć dziecka, aż wreszcie, (wyciąga zdjęcie dziewczynki) proszę popatrzeć, to nasza Ilonka. Została poczęta przy pańskiej piosence, więc jakżeby inaczej niż Ilonka.

Drugi obrazek. Czas festiwalu. W legendarnej restauracji hotelu Opole, spóźnioną kolację spożywa zespół ZespółWały Jagiellońskie. W pewnym momencie w kierunku ich stolika zbliża się kelner, pchający przed sobą wózek szczelnie zapełniony butelkami musującego wina.

– To od panów z tamtego stolika.

– A cóż to za towarzystwo? – pada pytanie

– Ci panowie są muzykami zespołów gastronomicznych, chcą podziękować za piosenkę, która przyniosła, przynosi i pewnie długo jeszcze będzie przynosić im bajeczne zyski.

Tak! „Córka Rybaka” miała wpływ na los wielu osób w Polsce. A miała być jednorazowym, ulotnym wydarzeniem. Telewizja przygotowywała program sylwestrowy. Pomysł scenariusza był taki: ogłoszono w PGR-ach, konkurs na zorganizowanie zabawy sylwestrowej. Zwycięski projekt ma zostać pokazany całej Polsce w programie telewizyjnym. W pewnym PGR-rze wyłoniono grupę inicjatywną złożoną z utalentowanych pracowników. OsobaEwa Bem była dójką, OsobaZbyszek Wodecki kombajnistą. Wśród uzdolnionych wybrańców był też Rudi Schuberth.

Napisałem te piosenkę w ciągu 2 minut 35 sekund, na serwetce w hotelu „Pod Różą” w Krakowie, opowiada. Po prostu kiedy przychodzi wena, to sprawy toczą się błyskawicznie. Wiedziałem, że musi być kobieta, mężczyzna, miłość, odległość, góry, Mazury, do tego częstochowskie rymy. Nawet się nad tym wszystkim specjalnie nie zastanawiałem, po prostu wczułem się w rolę postaci, którą grałem w programie. Równolegle z tekstem układała mi się w głowie muzyka. I to dobrze. Bo ja nie znam zapisu nutowego i ta piosenka jako całość, czyli słowa i melodia, pozwoliły mi utwór zapamiętać. Po kilku godzinach, na próbie poprosiłem pianistę, żeby to zapisał. Wiedziałem, że to musi być pastisz, kpina, ale jak trudno było to zrealizować w życiu okazało się podczas nagrania. W Wałach mieliśmy zespół dobrych instrumentalistów, kiedy weszliśmy do studia wszyscy zagrali „po bożemu”, niestety efekt był beznadziejny. Wyszło za gładko, zbyt „ślicznie”. Tak się nie gra na wiejskiej zabawie. Wtedy ktoś wpadł na pomysł, tak nie damy rady, zamieńmy się instrumentami. No więc pianista usiadł za perkusją, menedżer, który miał jakieś o tym pojęcie z młodości, zagrał na akordeonie, perkusista na fortepianie. Do tego dawka pogłosu i tradycyjne dla knajpianych zespołów „Dziękujemmmmy!!!”, na końcu, sprawiły, że nareszcie wszystko zabrzmiało autentycznie.

Miałaby ta piosenka ulotny żywot jednorazowego programu telewizyjnego, gdyby jej z niego nie wycięto i nie pokazywano jako samodzielny teledysk. Przypomnijmy. Kiczowate tło wycięte z tektury. Góry, jeleń, księżyc. Przebrany w góralski strój, wsparty na ciupadze wokalista śpiewa tęskną pieśń. Pojawiają się i inne postaci, tancerka w chuścinie, szalony harmonista z nastroszonymi brwiami. No pastisz, żart, pośmiewisko. Ale nie dla wszystkich. Sprawa zrobiła się poważna, kiedy piosenka trafiła do tysięcy polskich serc i zagościła w nich, jako poważna, poruszająca historia miłosna. Żart wymknął się spod kontroli, a Wały Jagiellońskie zaczęły być krytykowane za popularyzację złego smaku.

Nic na to nie poradzę, mówi Rudi Schuberth, wszystko co piszę, piszę „dla śmiechu”. Dla iluś tam osób to jest przymrużenie oka, a inni mówią „cóż to za piękna melodia, wzruszająca historia”. Nie mam wpływu na ludzką wrażliwość. Dla Pani, która przyszła do mnie z kwiatami, to był hymn miłości, przy którym zareagował jej organizm i poczęło się nowe, wyczekiwane życie. I mówię o tym nie bez wzruszenia[2].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
71213734

Odwiedzin od Grudnia 2010
52571914
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.