Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

która „cywilna” piosenka zdobyła Złoty Pierścień na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu w 1976 r.?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2017-10-25 22:04)
Ej, Sobótka, Sobótka

Tytuł

Ej, Sobótka, Sobótka

Hej, Sobótka, Sobótka

Autor słów

OsobaKondratowicz Janusz

Autor muzyki

OsobaPoznakowski Ryszard

Data powstania

1969

1Wariant:Tekst utworu

Idzie czerwiec borem, lasem,

drogą i bezdrożem,

jedną nogą jeszcze tutaj,

drugą już za morzem.

Pochylają się topole

zapatrzone w wodę.

Czyje dziś życzenia spełni

sobótkowy płomień?

Ej, sobótka, sobótka.

Dzień jest długi, noc krótka.

czas ucieka jak rzeka, jak wiatr.

Wianek w dali gdzieś płynie,

ktoś powtarza twe imię,

może Wisła, a może ja sam.

Zapalone wianki płyną

Wisłą aż do Gdańska,

przyszłość z dniem wczorajszym splata

wróżba świętojańska.

Potykają się zdarzenia

o czerwcowy łubin,

a ja ciągle jeszcze nie wiem,

czy mnie trochę lubisz.

Ej, sobótka, sobótka...

Rzeka niesie twe odbicie

w inne, obce strony,

a ja stoję, a ja patrzę,

bliski nieznajomy.

I wciąż pytam, choć ku temu

ani czas, ni miejsce,

czy to mnie dziś oddasz swoje

sobótkowe serce.

Ej, sobótka, sobótka... [4]

Informacje dodatkowe

Ryszard Poznakowski z pełną konsekwencją realizował swój zamysł, aby ZespółTrubadurzy śpiewali muzykę z elementami, jak powiadał „wschodniosłowiańskimi”. Z komponowaniem nie było kłopotu, zafascynowany muzyką OsobaCzajkowskiego, Rymskiego-Korsakowa, Glinki, Musorgskiego, osłuchany z ich twórczością, był świetnie przygotowany do komponowania w tym duchu.

Ideałem byłoby znaleźć autora, którego teksty będą współgrać z muzyką. Jak wiadomo udało się za pierwszym razem. Janusz Kondratowicz fantastycznie wpasował się w klimat i ich wspólna piosenka Utwór„Krajobrazy” od razu ulokowała zespół w czołówce polskiego big beatu. Nic więc dziwnego, że współpraca znacznie się zacieśniła. Na początku 1969 r. Poznakowski, przyszedł do poety z konkretnym zamówieniem. Po sukcesie piosenki Utwór„Przyjedź mamo na przysięgę” w poprzednim roku – opowiada, Trubadurzy zostali ponownie zaproszeni do Opola. Akurat nasz występ miał się odbywać 23 czerwca, a to przecież noc sobótkowych obrzędów, puszczania wianków, palenia ognisk, no i pomyślałem żeby widzom taką niespodziankę przygotować i zaśpiewać okolicznościową piosenkę, a także, nie ukrywam, zdobyć tym pomysłem dodatkowe punkty u jurorów. Udałem się, więc do Janusza, z sugestią, że może by coś w tym klimacie, tym bardziej, że lubię pisać do gotowego tekstu. Fantazja autora, dobór słów, klimat wiersza działają na moją wyobraźnię, szczególnie, kiedy pisze tak wytrawny majster jak Kondratowicz. Udałem się, więc do Janusza, a on…

Przerwijmy na chwilę opowieść kompozytora i posłuchajmy wspomnianego Janusza Kondratowicza. Tak Rysiek złożył u mnie takie zamówienie, a ja jakby na nie czekałem od dawna miałem pomysł na sobótkową piosenkę i to bardzo osobistą – opowiada. Lubiłem w swoich tekstach opisywać miejsca w Polsce, które jakoś szczególnie mi się podobały. Bieszczady znalazły się w „Krajobrazach” i „UtwórZielonych wzgórzach nad Soliną”, było też Utwór„Na Mazowszu”, Utwór„A w górach już jesień”. Tym razem skojarzyłem moje podróże po Dolnym Śląsku, bo paradoksalnie ta sobótkowa noc, wiązała mi się z nazwą miejscowości. Miałem tam przyjaciół, wchodziłem z nimi na Ślężę, u nich przeżyłem, jak sobie teraz przypominam, tę szczególną noc, skąpałem się w płynącej obok Czarnej Wodzie, potem rozgrzewano mnie wódką własnego wyrobu. Oprócz tego to przecież siedziba Piastów Śląskich, a już w czasach współczesnych symbol pojednania polsko-niemieckiego. Tak więc z jednej strony wspomnienie mojej dolnośląskiej przygody, z drugiej jednak ludyczny obrzęd, Noc Kupały, radość jaką niesie świadomość, że oto ta noc jest tak krótka, że szkoda czasu na spanie, trzeba się bawić, tańczyć, biesiadować. No i nie bez znaczenia jest świadomość, że niejeden panieński wianek, popłynął, niekoniecznie jak napisałem „Wisłą aż do Gdańska”.

Od siebie dodam, że Noc Świętojańska poprzedza dzień, w którym imieniny obchodzi i nasz bohater. Nic więc dziwnego, że został niegdyś skąpany w Czarnej Wodzie i, że prośbę o napisanie okolicznościowego tekstu przyjął tak ochoczo. Wróćmy jednak do kompozytora, który teraz musiał uzupełnić go melodią. Wstęp, jakby wzięty wprost z ludowych przyśpiewek, ale to co potem… Wydawało nam się, że, aby to zabrzmiało nowocześnie, zgodnie z tym co na świecie wtedy lansowały Dzieci Kwiaty – opowiada, należałoby zachowując w warstwie melodycznej i tekstowej utrzymać styl Trubadurów z czasów „Krajobrazów”, natomiast „pod spodem” zagrać współczesny aranż i dodać współczesne brzmienie. Stąd „hendriksowskie” brzmienie gitary, sekcja dęta, i OsobaSławek Kowalewski „wywijający” na basie. To się bardzo podobało. W dodatku zastosowałem pewien chwyt, który potem zdarzało mi się niejednokrotnie powtarzać, a mianowicie jeśli canto jest w tonacji durowej, to refren musi być w mollowej.

Jeśli chodzi o wspomniane przez kompozytora „wywijanie” to i on nawywijał. Bowiem miły ten szlagierowy utwór jest dość trudny do wyśpiewania. Wymaga dwóch oktaw rozpiętości głosów i jak mówi Ryszard Poznakowski „wykonywaliśmy go na koncertach tylko wtedy, gdy zespół był wypoczęty”. Można tylko zważając na intensywność rock and rollowego życia, przypuszczać, że niezbyt często publiczność miała okazję usłyszeć go na żywo.

Niemniej jednak w Opolu chwyciło. Piosenka otrzymała wyróżnienie i poszła w świat, przypominana co roku z tego powodu, że „dzień jest długi, noc krótka” a „wianek w dali gdzieś płynie”[2].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
80529411

Odwiedzin od Grudnia 2010
61675014
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.