Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że przebój „Tyle słońca w całym mieście” to międzynarodowy hit, którym Gerd Michaelis Chor podnosił z ławek publiczność, Betty Dorsey porywała dyskotekową wersją „Stay”, Anglicy natomiast znają z interpretacji Glenna Westona, a Czesi i Słowacy śpiewali dzięki Hanie Zagorowej?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2017-02-06 20:44)
Jaka róża taki cierń

Tytuł

Jaka róża taki cierń

Autor słów

OsobaCygan Jacek

Autor muzyki

OsobaKorcz Włodzimierz

Data powstania

1984

1Wariant:Tekst utworu

Była zła, gdy zatrzasnął drzwi

W środku płacz, w oczach suche łzy

Pomyślała — no, tak

znów ten schemat się pcha

Oto był ten ich słynny ląd

Dwa na trzy, wynajęty kąt

Może śmiesznie to brzmi

Lecz w tej chwili nie miała już nic

Trzy tuziny swych lat

To, co bolało znikło już

Mimo to ból

Jaki ranek taki dzień

Nie dziwi nic

Jaka woda taki brzeg

Nie dziwi nic

Jaka pościel takie sny

Nie dziwi nic

Nawet to co jest

Jakie serce taki lęk

Nie dziwi nic

Jaka słabość taki grzech

Nie dziwi nic

Jaka kieszeń taki gest

Nie dziwi nic

Nawet to co jest

Jaka róża taki cierń

Nie dziwi nic

Jaka zdrada taki gniew

Nie dziwi nic

Jaki kamień taki cios

Nie dziwi nic

Jakie życie

Taka śmierć

Różo, różo, nasz jest świat

Zostaniemy wciąż młode

Noc wiruje wokół nas

Spójrz, uśpiłam już trwogę

Miłość durna, miłość zła

Nie ma władzy nade mną

Włosy me pochwyci wiatr

Dziesięć pięter i ciemność

Jakie życie taka śmierć

Nie dziwi nic

Jaka zdrada taki gniew

Nie dziwi nic

Jaki kamień taki cios

Nie dziwi nic

Nawet to co jest

Co wyrywa z nas

Cały zapas słów

Cały spokój serc

Jakie życie taka śmierć

Nie dziwi nic

Jaka zdrada taki gniew

Nie dziwi nic

Jaki kamień taki cios

Nie dziwi nic

Nawet to co jest [4]

Informacje dodatkowe

Podczas naszej rozmowy, Włodzimierz Korcz, kilkakrotnie powtarzał „po raz pierwszy w życiu zawiodła mnie intuicja”. To prawda, zawiodła i to jak. Na szczęście wróciła i wszystko skończyło się dobrze. A było tak:

W warszawskim teatrze Rozmaitości pracowała Elżbieta Starostecka, prywatnie żona naszego bohatera. Jej kolegą z pracy był OsobaPiotr Loretz. Wszyscy państwo znali się na tyle dobrze, że pewnego dnia w domu Korczów zadzwonił telefon. Telefonował pan Piotr, który przedstawił mniej więcej taką prośbę:

znam pewną śpiewającą dziewczynę, może byś ją przesłuchał.

Kompozytor, przecież bardzo już wtedy wzięty, był zawalony pracą, dalece nie zainteresowany odkrywaniem talentów, a tym bardziej pisaniem dla nich piosenek, bowiem jak przypuszczał w podtekście kryła się prośba „przesłuchaj i coś dla niej napisz”. W każdym razie odmówił. Ale Piotr Loretz nie ustępował, po pierwsze był przekonany o talencie owej dziewczyny, po drugie był w niej zakochany, a miłość dodaje sił i odwagi. Nastawał na spotkanie, do którego w końcu doprowadził.

Ustąpiłem — opowiada kompozytor, ale spieszyłem się, nie potrafiłem się skupić, no nie „czułem” jej w ogóle. Potem okazało się, że to było jakieś zaćmienie, że nie wyczułem, że jestem blisko czegoś nadzwyczajnego.

W każdym razie był „na nie”.

Do drugiego spotkania doszło w czasie jakiejś trasy. Składankowego koncertu, w którym brali udział różni wykonawcy. Sprawcą owego wydarzenia był inny aktor teatru Rozmaitości, Jerzy Dobrowolski.

Jurek namawiał mnie „chodź posłuchasz takiej dziewczyny, ona fantastycznie śpiewa” — kontynuuje Włodzimierz Korcz.

— Jurek nie chce mi się, mamy jeszcze dwa koncerty dzisiaj

– Chodź nie pożałujesz — on na to.

Poszedłem. Nic mi się nie podobało. Śpiewała jakieś francuskie piosenki „C’est si bon” coś jeszcze, w dodatku była taka manieryczna.

— Ona nic nie umie — mówię. Robi błąd za błędem. To nie tak, to nie tak.

— To jej to powiedz.

— No co ty do obcej kobiety będę chodził, wtrącał się do jej śpiewania?

— Chodź. Idziemy.

Poszliśmy do garderoby, ja się przedstawiłem, choć w zasadzie już się znaliśmy z widzenia i mówię, że jeśli chciałaby posłuchać mojej rady, to to należałoby zmienić, tu podkreślić, z tego zrezygnować. Powiedziałem swoje i poszliśmy z Jurkiem na obiad. Wracamy, a on znowu „Chodź zobaczymy jej występ”. W końcu ustąpiłem. Stanąłem przy wejściu dla publiczności, słucham i zgłupiałem. Po raz pierwszy zdarzyło mi się, że przekazałem komuś swoje uwagi, a tu kobieta wyszła po dwóch godzinach na scenę i zrealizowała wszystko to co jej mówiłem. To przecież niemożliwe. No szok.

Nic więc dziwnego, że Włodzimierz Korcz widząc z jak zdyscyplinowaną, utalentowaną i pojętną ma do czynienia osobą zaproponował jej współpracę. Domyślili się już Państwo, że dziewczyną tą była narzeczona Piotra Loretza, OsobaEdyta Geppert.

Spotkaliśmy się w mojej pracowni. Wiele rzeczy, było „nie tak”, ale oto odkryłem, że ma niewiarygodne skupienie, nadzwyczajny wyraz przekazu i niespotykane warunki głosowe. Ta dynamika, emocje.

W każdym razie kompozytor postanowił, że zrobi wszystko, żeby jego nowa podopieczna wygrała festiwal opolski.

Postanowiłem napisać utwór, dzięki któremu Edyta wygra Opole. Był 1984 r., później do tej piosenki dopisywano ideologię, że powstała jako sprzeciw wobec reżimu i tym podobne. Otóż oświadczam, napisałem ją po to, żeby Edyta wygrała Opole. Byłem pod takim wrażeniem jej talentu, że chciałem aby odkrył ją „cały świat”, a publiczność padła na kolana — mówi Włodzimierz Korcz.

Jakości swojej kompozycji Korcz był pewny, ale do zwycięstwa potrzebny był mocny tekst, napisany przez „markowego” autora. Miał nim być OsobaWojciech Młynarski, ale rozchorował się. Czas gonił, więc następny w kolejności był Jacek Cygan. Ten poprosił o spotkanie z artystką i wiedząc już dla kogo, napisał „Jaka róż taki cierń”. Kompozytor to zaakceptował, gdy nagle do akcji wkroczył Piotr Loretz. „Edyta nie będzie śpiewała takich banałów, znam kogoś kto napisze coś odpowiedniejszego”. Znalazł, ale to co przyniósł to, jak opowiadał Włodzimierz Korcz, dopiero był banał. Zrobiła się niesamowita awantura, która o mało co nie zakończyła się zerwaniem współpracy. Korcz postawił jednak na swoim. I bardzo dobrze. W Opolu Edyta Geppert, tak jak chciał kompozytor „rzuciła publiczność na kolana” i bezapelacyjnie wygrała festiwal, a Jacek Cygan został nagrodzony za tekst, który tak nie spodobał się Piotrowi Loretzowi. No cóż i jego zawiodła intuicja, tylko nie słyszałem, żeby się do tego przyznał[2].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
77571759

Odwiedzin od Grudnia 2010
58791200
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.