Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że utwór „Kochać inaczej” pierwotnie wykonywano w wersji reggae, a jego tekst powstał w Szklarskiej Porębie podczas wyjazdu Marka Kościkiewicza z rodziną?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2011-01-17 13:39)
Jeszcze się tam żagiel bieli

Tytuł

Jeszcze się tam żagiel bieli

Autor słów

OsobaMłynarski Wojciech

Autor muzyki

OsobaKorcz Włodzimierz

Data powstania

1980

1Wariant:Tekst utworu

Wyszły kobiety na morski piach,

stanęły nad wielką wodą, stare, młode, całe we łzach...

I z wiatrem leciały od lądu, bezradne i mokre od łez,

spojrzenia aż po horyzontu jasny kres...

Jeszcze się tam żagiel bieli, chłopców, którzy odpłynęli,

nadzieja wciąż w serc kapeli na werbelku cicho gra...

Wrosły kobiety w nadmorski brzeg,

w czekaniu swym i cierpieniu, jak kamienie, tnąc fali bieg.

I z wiatrem leciało od lądu milczenie ich oczu i rąk,

daleko, aż po horyzontu jasny krąg...

Jeszcze się tam żagiel bieli, chłopców, którzy odpłynęli,

nadzieja wciąż w serc kapeli na werbelku cicho gra,

bo męska rzecz być daleko, a kobieca — wiernie czekać,

aż zrodzi się pod powieką inna łza, radości łza.

Męska rzecz — dognać w biegu i uśmierzyć grzywy fal...

Nasza rzecz — stać na brzegu, stać i wierzyć i patrzeć w dal...

Jeszcze się tam żagiel bieli, chłopców, którzy odpłynęli,

nadzieja wciąż w serc kapeli na werbelku cicho gra,

bo męska rzecz — być daleko, a kobieca — wiernie czekać,

aż zrodzi się pod powieką inna łza, radości łza.

Informacje dodatkowe

„Bo męska rzecz być kobietą i na werbelku cicho grać” parodiowali tekst tego przeboju kabareciarze. Żarty żartami, ale to i słowa i piosenka, które odegrały znacząca rolę w życiu wielu osób. I odgrywają.

W 1980 r. jak zwykle ogłoszono konkurs na piosenkę, która miała brać udział w organizowanym w Rostocku (wtedy NRD) festiwalu „Człowiek i morze”. Zanim jednak utwór ten powstał zadecydowano, że nasz kraj będzie reprezentowany przez OsobaAlicję Majewską. Jak Majewska, to wiadomo, że muzykę napisze Włodzimierz Korcz. Tak też się stało. Kompozytor co prawda skromnie kwituje całą sytuację słowami „usiadłem i napisałem muzykę”, ale każdy kto zna ten utwór pamięta, że to dzieło wielowątkowe, ze zmieniającymi się tempami, wymagające wielkiej sprawności wokalnej. Złośliwi twierdzą do dziś, że był pisany „pod enerdowską publiczność”.

Korcz na ogół komponuje do gotowych tekstów, tym razem nie dość, że było odwrotnie, to przekonany, że piosenka jest udana, nie miał wątpliwości do kogo zwrócić się w sprawie tekstu.

Wojciech Młynarski (w książce „Dookoła Wojtek” autorstwa Dariusza Michalskiego): Ja zawierzyłem Korczowi. Uważałem, że on wie co robi, wie dla kogo pisze. No i się nie myliłem, bo efekt tego pisania jest dobry. Nawet bardzo dobry. Od czasów ZespółPartity Ala bardzo szybko poszła naprzód, bardzo się rozwinęła. W takich piosenkach jak „UtwórOdkryjemy miłość nieznaną”, czy „Jeszcze się tam żagiel bieli”, gdzie liryzm i dramatyzm interpretacyjny jest niezbędny, ona ten liryzm i dramatyzm wykazywała bardzo wyraźnie, bardzo świadomie. Potwierdziła swoim wykonaniem, że to piosenki dla niej, że takie śpiewanie to po prostu jej właściwa rola.

Poeta miał wielkie powinowactwo z morzem i mieszkańcami Wybrzeża. Przez wiele lat państwo Młynarscy jeździli wypoczywać do Jastarni. Wtedy jeszcze niewielkiej rybacko-letniskowej miejscowości, gdzie jak opowiadał pan Wojtek miał niejednokrotnie okazję widzieć niepokój kobiet, wyglądających swoich mężów, synów, braci którzy pracowali na morzu. I ten obrazek, klimat, uczucia w poetyckiej formie oddał w swoim tekście.

Wojtek napisał tekst jaki napisać tylko on potrafi – mówi Włodzimierz Korcz. Niby jest o morzu, a właściwie każda kobieta, która tego słucha myśli „to jest o mnie” i ta, której mąż pracuje w kopalni, i ta której mąż wyjechał za morze, i ta której facet ma ciężką i niebezpieczną służbę. No jest to opowieść o długich rozstaniach i czekaniu i nadziei, że te rozstania zakończą się szczęśliwie.

Alicja Majewska: ileż wzruszeń wywoływała ta piosenka. W stanie wojennym, kiedy śpiewałam ją na nieoficjalnych koncertach, wśród kobiet, których mężczyźni byli internowani, albo zmuszeni byli do wyjazdu. Wśród Polonii, bo każdy czekał na spotkanie z bliskimi. Napisała do mnie także żona marynarza, że na kasecie magnetofonowej nagrała sobie kilkanaście razy tę piosenkę, odtwarzała ją nieustannie „bo to pomaga jej znieść rozstanie”.

Niby zwykła piosenka, a do dziś „krzepi serca”.

Jeszcze przed festiwalem w Rostocku, było Opole. Postanowiono tam utwór „przetrzeć”. Sprawdzić, jak zareaguje publiczność, a gdyby trafiła się nagroda, piosenka miałaby lepsze „wejście” na niemiecki festiwal.

Ala Majewska: zaśpiewać to jedno, ale pokazać się to więcej niż jedno. Przyjaciółka zaprojektowała mi rodzaj szerokiej pidżamy. Z lejącego się, cieniutkiego materiału, który niczym ów „żagiel” miał się rozwiewać. Niestety nie starczyło czasu na wykończenie i kostium przyjechał do Opola w kawałkach. A tu próba kostiumowa, scenograf Teresa Rużyłło znalazła mi jakąś skromną, białą sukieneczkę, ale naprawdę kobiecą. Wychodzę i słyszę głos reżysera Mariusza Waltera: „czyś ty się ubrała do Pierwszej Komunii?” Miłe panie krawcowe przez całą noc zszywały moją „pidżamę”, ale piosenka, plus ich dzieło zrobiły wrażenie. Ma Mariusz Walter swój udział i w kształcie samej piosenki. „Nie znam się na muzyce” – powiedział, „ale coś mi się nie zgadza z tempem. Po wolnym wstępie, nagle następuje gwałtowne przyspieszenie. To tak jakby jadący samochodem z pierwszego biegu wrzucił nagle „piątkę”. Włodek go posłuchał i do dziś śpiewam (a muszę na każdym koncercie) tę „walterowską” wersję.

Drugie miejsce na festiwalu opolskim, Grand Prix od jury festiwalu „Człowiek i morze” i dźwięczące w uszach, dziwne słowa: nadzieja wciąż w serc kapeli na werbelku cicho gra[2].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
77364208

Odwiedzin od Grudnia 2010
58585283
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.