Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

jaki utwór otworzył drzwi do kariery kompozytora Zbigniewowi Wodeckiemu?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2014-05-23 20:06)
Kapitańskie tango

Tytuł

Kapitańskie tango

Autor słów

OsobaBrzozowska Anna

Autor muzyki

OsobaSkorupka Adam

Data powstania

1976

Tekst utworu

Informacje dodatkowe

Alibabki robiły wszystko, żeby tej piosenki nie śpiewać. Kiedy jednak sytuacja je do tego skłoniła, starały się zniechęcić do niej publiczność, za pomocą środków, które Starsi Panowie nazwali w piosence UtwórTanie dranie „obrzydzaniem cynaderką”. Nie udało się i Kapitańskie Tango, tak jak UtwórKwiat jednej nocy, czy UtwórTango zalotne – przeleć mnie, „przykleiło się” do zespołu, już chyba na zawsze.

A było tak:

Pracowałem w studio Polskich Nagrań – opowiada kompozytor Adam Skorupka, kiedy niespodziewanie odwiedził mnie zaprzyjaźniony realizator dźwięku z telewizji. Przyszedł z żoną i propozycją. Odłożyłem na kilkanaście minut zajęcia, bo nie tyle byłem ciekaw owej propozycji, ale po prostu lubiliśmy się i nie wypadało odmawiać. Żoną okazała się być Anna Brzozowska, także chyba redaktorka z telewizji. Nie zajmowała się pisaniem tekstów piosenek, a jeśli nawet, to nic nie było mi o tym wiadomo. Pokazała mi kartkę, a na niej „Marynarskie tango”. Przeczytałem, nawet to było miłe i składne, nie podobało mi się tylko to „marynarskie”, wydawało mi się zbyt pospolite, a że mam nosa do tytułów zaproponowałem „Kapitańskie tango”. Zgodziła się i to przypieczętowało naszą współpracę. Oczywiście sam tytuł narzucał charakter utworu. Po prostu musiałem napisać tango. Napisałem, ale wcale nie z myślą o Alibabkach. Jak to się stało, że piosenka do nich trafiła? nie potrafię dziś opowiedzieć.

Na pewien trop naprowadziła mnie OsobaSylwia Krajewska, chodząca kronika zespołu i jego członkini. Otóż mogło być (i pewnie było), tak: OsobaKarol Lewicki, bo to on odwiedził Adama Skorupkę w studio, był telewizyjnym realizatorem dźwięku, wraz z Bogdanem Kryspinem obsługiwali festiwale, wielkie imprezy plenerowe, koncerty. Niezwykle popularni i lubiani, uchodzili za bardzo wpływowe postaci w firmie. Tak więc Karol bez trudu uzyskał informację, że szczeciński oddział TVP szykuje na prośbę centrali, realizowany z rozmachem turniej Polska Żegluga Morska kontra Polskie Linie Oceaniczne. To był czas takich mega imprez, w których pokazywano rodakom jakim to potencjałem dysponuje „dziesiąta gospodarka świata”. W tym samym cyklu, kilka lat wcześniej zorganizowano widowisko konkursowe Polskie Linie Lotnicze LOT kontra Orbis. To tam wystąpiły Alibabki. Przebrane w stroje stewardes, stojąc na schodach świeżo oddanego lotniska na Okęciu śpiewały Przeleć mnie. No więc i teraz postanowiono sięgnąć, po sprawdzony patent i zaprosić dziewczęta do występu, najlepiej z chwytliwą piosenką o bardzo rozrywkowym i trochę staromodnym charakterze.

Kiedy piosenka była gotowa, wyjaśniono kompozytorowi o co chodzi i dodatkowo powierzono negocjacje z artystkami. Alibabki – mówi Adam Skorupka, to był zespół, który towarzyszył w nagraniach dziesiątkom wykonawców. Były niezwykle sprawne i pracowite. I ja miałam z nimi niejednokrotnie do czynienia, więc bez obaw udałem się z propozycją. Została przyjęta.

W ogóle nie chciałyśmy tego śpiewać – opowiada Sylwia Krajewska. Dość miałyśmy kąśliwych uwag po tym „Przeleć mnie”. Przecież pisali dla nas najwybitniejsi jazzmani, OsobaKurylewicz, OsobaJaremko, Osoba„Ptaszyn” Wróblewski. A tu piosenka zupełnie nie w naszym stylu, bardziej na dansing niż na estradę. Przekonała nas informacja, że to tylko do jednorazowego wykonania w telewizyjnym programie. Poza tym postanowiłyśmy zrobić z niej pastisz, żeby nikt nie miał wątpliwości, że to taki żarcik. I tu, napotkałyśmy opór Adasia [Skorupki]. Co rzucałyśmy pomysł, on kręcił głową. W końcu stanęło na tym, że OsobaAgata [Dowhań] będzie śpiewała z takim lekko operetkowym zadęciem i, że w tle dodamy charakterystyczne chórki „wo wą wą wą”.

Chyba jednak kompozytorowi ostatecznie ta konwencja się spodobała, skoro sam wziął udział w nagraniu, grając… na grzebieniu. „Z bibułką” co podkreśla.

No właśnie nagranie. Zaplanowano je na 20 stycznia 1976 r., a już cztery dni potem telewizja rejestrowała szczecińskie widowisko.

Śpiewałyśmy z pełnego playbacku – wspomina Sylwia Krajewska. Miałyśmy ledwie cztery dni na przygotowanie odpowiedniego „ruchu scenicznego” i na tym skupiałyśmy uwagę, a nie na perfekcyjnym opanowaniu tekstu, czy bezbłędnej intonacji.

Program cieszył się niebywałą oglądalnością, zaś wkrótce do telewizji zaczęły napływać prośby od osób prywatnych i załóg pracowniczych (sic!) o piosenkę Alibabek. No to nakręcono coś w rodzaju teledysku na którym dziewczęta w marynarskich czapkach, w jakiejś szkutniczej modelarni, śpiewają nieszczęsne tango, które miało służyć do jednorazowego użytku. Nie udało się zniechęcić publiczności, choć dokładały starań. Do tego stopnia, że piosenkę umieszczono dopiero w 1994 r. na płycie z największymi przebojami zespołu.

Bo to publiczność ma decydować co jest największym przebojem, czasami ku zaskoczeniu, a czasami i wbrew intencjom wykonawcy[2].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
78456684

Odwiedzin od Grudnia 2010
59633706
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.