Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że wśród własnych kompozycji, szczególnie ulubioną piosenką Seweryna Krajewskiego jest „Dzień jeden w roku”?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2017-10-17 16:20)
Malowana piosenka

Tytuł

Malowana piosenka

Malowana lala

Autor słów

OsobaBianusz Andrzej

Autor muzyki

OsobaSart Marek

Data powstania

1962

Tekst utworu

Informacje dodatkowe

W 1962 r. szykowano się do II Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie (z siedzibą w hali Stoczni Gdańskiej). Na fali odnowy w polskiej muzyce rozrywkowej, postanowiono otworzyć małe okienko dla big beatu. „Młodość” miała być reprezentowana przez zespół ZespółCzerwono-Czarni.

Dziś już nie wiadomo, czy owo okienko uchylili twórcy festiwalu, czy OsobaJacek Nieżychowski, dyrektor estrady Szczecińskiej. Rok wcześniej w atmosferze skandalu, podkupił zespół Walicki_Franciszek, zaproponował artystom etatową pracę, no i teraz chciał pokazać swój skarb „szerokiej widowni”, bo festiwal miał być transmitowany dla krajów socjalistycznych, w tym przede wszystkim do Związku Radzieckiego. ZespółCzerwono-Czarni mieli wystąpić w Dniu Polskim.

Kłopot był w tym, że grupa polskich piosenek w repertuarze nie miała. Co najwyżej spolszczone utwory zagranicznego, lub zgoła nieznanego pochodzenia.

– Zaśpiewacie „Malowaną lalę” – usłyszeli muzycy, przed wyjazdem na próby do Warszawy.

I wtedy blady strach (przed telewizyjnym występem) zamienił się w czarną rozpacz. Znali tę Malowana_lala to było przedwojenne tango z repertuaru ZespółChóru Dana. Z muzyką od biedy może jeszcze dałoby się coś zrobić, ale tekst? Co z tekstem , w którym mamy na przykład takie coś:

Malowana lalo, bez serca i bez duszy

Nic nigdy cię nie wzruszy, gdyż w tobie drzemie zło.

To się do big beatu zdecydowanie nie nadawało. Protest przeradzał się w bunt. Tymczasem w Warszawie, co za ulga, czekała na nich zupełnie inna, choć też daleka od oczekiwań piosenka. Opowiada OsobaMarek Sart, kompozytor.

Zaproponowano mi kierownictwo muzyczne festiwalu. Zgodziłem się, ale pomyślałem, żeby troszkę odświeżyć repertuar i oprócz walczyków i południowych rytmów, dopuścić też trochę młodości. Zgodzono się nie bez oporów z zastrzeżeniem, że biorę odpowiedzialność w razie wpadki. No to sam napisałem piosenkę. Najbardziej bałem się reakcji zza wschodniej granicy. Na wszelki wypadek oparłem całość na kanonie muzyki ludowej tak, że sama muzyka była bardzo „poprawna”, wigoru miała jej dodać aranżacja. Za tekst zabrał się wytrawny autor OsobaKazimierz Winkler, ale mijały dni, a on dawał wymijające odpowiedzi. Wtedy pomyślałem o OsobaAndrzeju Bianuszu. Publikował w „Szpilkach”, był redaktorem od spraw rozrywki w telewizji. No i on stworzył obrazek takiej współczesnej dziewczyny. Chcieliśmy ją nazwać „Malowana lala” ale taka była już zarejestrowana w ZAiKS-ie. Stąd „Malowana Piosenka”.

Było wiadomo, że grać będą ZespółCzerwono-Czarni, a śpiewać OsobaKarin Stanek. To była odważna decyzja. Karin była dość słabym wzorem dla ówczesnej młodzieży. Nie miała matury, ani tym bardziej dykcji, śpiewała z wyraźnym śląskim akcentem. No, ale OsobaMarek Sart „wziął odpowiedzialność”. Choć to jeszcze nie był koniec kłopotów. Ranga festiwalu zobowiązuje, nie mieściło się w głowach, że piosenkarka może wystąpić w spodniach, w butach bez obcasów, więc postanowiono ubrać artystkę w sukienkę z falbankami, grzecznie uczesać. To doprowadziło Karin do skrajnej rozpaczy, ba histerii. Szlochy i płacze spowodowały, że wreszcie odstąpiono od „świetnego pomysłu”. Widownia już na wstępie zareagowała owacyjnie, choć także wybuchem wesołości, kiedy okazało się, że artystka to filigranowa dziewczyneczka z kucykami na głowie i wielką, o wiele za dużą dla niej gitarą. Ale kiedy zaczęła śpiewać....

– Już tańczyłam, rozbawiłam się i zapomniałam o wszystkim, wspomina w książce „Malowana lala”. Wtedy nadeszła solówka, tu chwyciła mnie trema... bałam się pomyłki, a po drugie przypomniałam sobie, że koncert jest transmitowany przez telewizję... Na szczęście skoncentrowałam się i wszystko poszło gładko.

I to jeszcze jak gładko. Prowadząca koncert Irena Dziedzic nie mogła przez wiele minut uporać się z rozszalałą widownią, choć konserwatywne jury, potraktowało ten występ jako „kulturową ciekawostkę” i jak można było się spodziewać, żadnej nagrody, ani wyróżnienia piosence nie przyznało.

Nieuniknione jednak się zbliżało. Wejście big beatu na wielkie estrady miało odmienić polską muzykę. I samą Karin. Następnego dnia, pisała, nie mogłam pokazać się na ulicy, wszyscy szeptali „popatrz, malowana lala”. I tak zostałam Malowaną Lalą[2].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
76075522

Odwiedzin od Grudnia 2010
57313343
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.