Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

który z polskich dowódców posiadał, według żołnierzy, nadprzyrodzone umiejętności?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2011-11-28 23:55)
Mały, biały pies

Tytuł

Mały, biały pies

Autor słów

OsobaPrzybora Jeremi

Autor muzyki

OsobaMikuła Jacek

Data powstania

1977

Tekst utworu

Informacje dodatkowe

Do dziś zdarza się, że kiedy OsobaBogusław Mec pojawia się, szczególnie w gronie kolegów z branży, witany jest słowami w rodzaju „przyszedł mały, biały Mec”. Takie entree „załatwiła” mu piosenka z 1977 r. Skomponował ją Jacek Mikuła, do słów… Jeremiego Przybory. Jak to się stało, że Starszy Pan zdecydował się na współpracę ze skromnym twórcą z Zabrza?

Skromnym, ale przecież z dorobkiem. Dopiero co napisał dla OsobaMaryli dwa wielkie przeboje „UtwórSing Sing” i „UtwórDamą być” i właśnie przeżywał erupcję talentu. Pisał dużo i dobrze, a w dodatku mimo, że Maryla rościła sobie prawo wyłączności, albo chociaż pierwokupu, proponował swoje kompozycje innym wykonawcom. W naszym przypadku, drzwi do pracowni Jeremiego Przybory, otworzył Jackowi telefon polecający od OsobaAgnieszki Osieckiej.

Zostałem zaproszony do pięknego zakątka nad Pilicą, gdzie na wysokiej skarpie stał drewniany dom państwa Przyborów – opowiada kompozytor. Początek wiosny, na łąkach kaczeńce, okna już otwarte, a przez nie w oddali widać wierzchołki ledwie zieleniejących drzew, a na nich setki gawronich gniazd. Zabrałem na te wycieczkę, żonę i malutką wtedy moją córkę. Dojechaliśmy „maluchem” na miejsce, a nie chcąc kłopotać gospodarzy nadmierną liczbą gości, zostawiłem moje panie na drodze, żeby pospacerowały. Otworzyła mi żona Jeremiego, przepraszając, że mąż na moment udał się do pobliskiego GS-u. Po dłuższej chwili pojawił się i on, w towarzystwie, a jakże, mojej żony i córki, które „zgarnął” błąkające się po okolicy, bowiem po zadaniu pytania „czy mogę w czymś pomóc?”, dowiedział się, że „dziękuję, mąż jest już u Pana, a my tu na niego zaczekamy”. W każdym razie, we dwóch udaliśmy się na poddasze do pracowni poety, żeby porozmawiać o wspólnym przedsięwzięciu. Miałem pomysł, żeby to był duet. Wymarzyłem sobie ZespółAlibabkę OsobaEwę Dębicką, nie dość, że była śliczna, to po partii solowej w „UtwórKwiecie jednej nocy” poraziła mnie urodą swojego głosu. Zasugerowałem więc duet, zostawiłem kasetę z nagraniem i tak zwaną „rybkę” czyli zamarkowany tekst, żeby autor wiedział jak rozłożyć sylaby, gdzie robić pauzy itp.

Tyle, że to nie była zwykła „rybka”. Na ogół są to ciągi wyrazów bez związku, albo też pisane jak mówią niektórzy „po norwesku”, albo „staro-szkocku”, czyli same sylaby. Jacek Mikuła miał inną technikę, którą zaczerpnął, jak powiada, od OsobaKatarzyny Gaertner. Otóż wszystkie jego „rybki” składały się z zaledwie trzech wyrazów. Trzeba trafu, że ta zaczynała się od słów „mały, biały pies”. Przekazanie gotowego tekstu odbyło się w tym samym miejscu nad Pilicą, Jeremi Przybora wręczył kompozytorowi zaklejoną kopertę ze słowami „przeczyta pan to spokojnie w domu”. W domu okazało się, że piosenka nosi tytuł „Mały, biały pies”.

No to mieliśmy już gotową piosenkę i połowę duetu, ale jak to się stało, że męską jego częścią został Bogusław Mec?

Przygarnął mnie pod skrzydła Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, Staszek Cejrowski – opowiada artysta. Jeździłem w trasy z Niemenem, potem z Marylą Rodowicz, miałem tam swoje „okienka”. Główną postacią w zespole był wtedy Jacek Mikuła. Po występach, przy jakiejś wódeczce, często mówił „muszę ci coś Boguś napisać”. Aż wreszcie dojrzał do realizacji swojego pomysłu. Byłem już po nagrodzie za „Jej portret”, żelazną pozycję mojego repertuaru stanowił napisany jeszcze w czasach studenckich „Obłąkany kataryniarz”. No w każdym razie ambitny repertuar. A tu przychodzi Jacek i mówi „Co ty Boguś takie smutne piosenki śpiewasz? Nie mógłbyś tak raz nagrać czegoś wesołego? Po prostu przyjechać na festiwal i nie ścigać się, tylko się zabawić”. Znałem lekkość jego pisania, poczucie humoru, więc powiedziałem mu „To napisz”. No i po jakimś czasie zagrał mi tę melodię, powiedział, że tekst napisze Przybora i żeby się szykować na Opole.

Pamiętam ten festiwal i niespodziewaną promocję, wtedy jeszcze nikomu nieznanej, piosenki. Otóż pewnego dnia, na mieście pojawił się milicyjny radiowóz, a z jego głośników nadawano komunikat, że na koncert potrzebny jest biały pies, najlepiej pudel i, żeby właściciele takich zwierząt zgłaszali się do biura festiwalowego. No lepszej reklamy nikt by nie wymyślił, ale też i „wycastingowany” czworonóg zrobił karierę. Otóż już podczas występu w pewnym momencie odwrócił się tyłem do widowni, za nic mając publiczność wytrwał tak do końca. Dostał owacje, oraz wraz z Bogusiem, nagrodę od operatorów. Pies gigantyczną, zamówioną w rzeźni kość, piosenkarz paterę z wygrawerowaną stosowną inskrypcją.

Ten jeden z najmilej wspominanych epizodów w całej historii opolskiego festiwalu, przysporzył jednak jego wykonawcom nieprzewidzianego ambarasu. Otóż jeszcze przez parę lat Ewa Dębicka i Bogusław Mec musieli tłumaczyć, że… nie są małżeństwem[2].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
79302306

Odwiedzin od Grudnia 2010
60466555
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.