Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

co ma wspólnego gazeta „Głos Wybrzeża”, piękna dziewczyna spacerująca brzegiem morza i jej wierny towarzysz pies z nierozstrzygniętym do dziś sporem wśród żon członków zespołu Czerwone Gitary?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2017-10-25 19:17)
Motylem jestem

Tytuł

Motylem jestem

Butterfly girl

Autor słów

OsobaTylczyński Andrzej

Autor muzyki

OsobaKorzyński Andrzej

Data powstania

1974

1Wariant:Tekst utworu

Motylem jestem, la la la la, motylem jestem,

pofrunę, gdzie nie byłam jeszcze.

Zatrzymaj, bo nie wrócę więcej!

Jak motyle, jak motyle

wzlećmy jeszcze choć na chwilę

w górę, aż pod niebo,

tam gdzie czeka nas

słońca blask!

Motylem Jestem, la la la la, motylem jestem,

dzień minął już, a pragnę jeszcze

siąść tam i tu. Motylem jestem!

Wzlećmy raz pod niebo jeszcze,

nie spotkamy się już więcej

nigdy. Kolorowe

sny rozwieje wiatr,

zatrze czas! [2]

Informacje dodatkowe

Jesienią 1972 r. OsobaMarian Zacharewicz udał się do Paryża. Cele miał dwa odzyskać uczucie OsobaIreny Jarockiej, byłej narzeczonej i przywrócić ją polskiej publiczności. Argumentami dysponował silnymi, po pierwsze napisaną przez siebie piosenkę „UtwórWymyśliłam Cię”, po drugie obietnicę, graniczącą z pewnością, że zrobi z Ireny gwiazdę.

Jak wiadomo, udało się. Tuż przed Gwiazdką piosenkarka pożegnała stolicę Francji i wkrótce, jak to w bajkach bywa, zamieszkała w drewnianym domku mamy narzeczonego, a wkrótce męża. Ten zaś zabrał się za realizację obietnicy. „Wychodził” w wytwórni Pronit kontrakt na płytę i czekała go kwerenda po twórcach piosenek, żeby zdobyć „mocny” repertuar.

Zaczął od najwyższej półki. Nie odmówili OsobaSeweryn Krajewski, OsobaJanusz Kondratowicz, OsobaMarek Dutkiewicz, OsobaWojciech Trzciński, Andrzej Korzyński.

Miałem piosenkę napisaną z Andrzejem Tylczyńskim – opowiada ten ostatni. Nosiła tytuł „Motylem jestem” i czekała na właściwą oprawę, czyli wykonanie. Kiedy zgłosił się Marian, od razu wiedziałem co zaproponować. Irena, wtedy dwudziesto paroletnia, była śliczną, zwiewną dziewczyną. Takim właśnie motylem. Zadzwoniłem do Tylczyńskiego i powiedziałem, że znalazłem idealną wykonawczynię dla naszej piosenki.

Tymczasem o mało co, utwór by nie przepadł. Właśnie dlatego, że artystka była „dwudziesto paroletnią, śliczną, zwiewną dziewczyną”, na dodatek jak głosiły ówczesne plotki, po licznych, burzliwych, paryskich romansach. W wydanej po latach książce zatytułowanej, (a jednak!) „Motylem jestem, czyli piosenka o mnie samej” pisze o tym tak: gdy Andrzej Korzyński zagrał mi skomponowaną przez siebie melodię, zaakceptowałam ją bez zastrzeżeń, natomiast tytuł zaproponowany przez Andrzeja Tylczyńskiego, niespecjalnie przypadł mi do gustu. Bałam się niestosownych skojarzeń na mój temat. Po plotkach, jakie pojawiły się po powrocie z Paryża, byłam uczulona na różne opinie i bardzo się nimi przejmowałam.

Nie miał takich oporów Marian Zacharewicz. Ba, tak bardzo był przekonany, że ma materiał na przebój, że umieścił piosenkę na drugim miejscu strony „A” płyty i był pewien, że zainteresuje nią radio. A tu, klęska. Zgoła inną opinię o „Motylu” miał ówczesny dyrektor muzyczny programu Pierwszego. I wcale nie chodziło o jakieś postparyskie plotki. „To infantylny, bezwartościowy kawałek” zawyrokował i zabronił piosenkę grać. (Po jakimś czasie okazało się, że nie lubił Korzyńskiego, po którym przejął dyrektorski fotel i to mógł być prawdziwy powód niechęci). Zacharewicz postanowił zadziałać „sposobem”. Podczas tras koncertowych odwiedzał rozgłośnie regionalne gdzie zostawiał taśmę. Wkrótce piosenkę znała cała Polska. Ale mistrzowskim posunięciem było wprowadzenie jej do radiowego „Koncertu życzeń”, tam władza Dyrektora nie sięgała, za to audycja miała gigantyczną słuchalność. Skończyło się na tytule Piosenki Roku 1975.

To jednak był dopiero początek. Miała się bowiem zacząć kariera filmowa i piosenki i piosenkarki. Najpierw nieśmiało wykorzystano ją (piosenkę) w jednym z odcinków serialu „Ile jest życia”, wreszcie... ale niech opowie sama Irena Jarocka: zadzwonił do mnie ktoś z Zespołu Filmowego „X” mówiąc, że Jerzy Gruza i Krzysztof Teodor Toeplitz napisali scenariusz do kinowej wersji serialu telewizyjnego „Czterdziestolatek”... Scenarzystom bardzo spodobała się piosenka „Motylem jestem”, a moja kariera była dla nich idealnym wzorem sukcesu. Zaproponowali, żebym zagrała jedną z głównych ról... Propozycja wydała się kusząca. Po głębokim namyśle zgodziłam się.

Film odniósł sukces, ale przyniósł też nieoczekiwane wydarzenia. Część widzów tak bardzo uwierzyła (to może być zasługa talentu aktorskiego artystki) w kinową opowiastkę, że wkrótce radio, telewizja, a także sama piosenkarka zaczęły otrzymywać listy zawierające zdania w rodzaju „jak pani mogła rozbijać rodzinę inżyniera Karwowskiego?”, „nie spodziewaliśmy się po Pani takiego zepsucia”, a także epitety z których „lafirynda” był najdelikatniejszy.

Poza tym, same korzyści. Sformułowanie „motylem jestem” weszło do obiegowego języka. OsobaRudi Schuberth śpiewał „motylem byłem, ale przytyłem”, zaś sama pani Irena, uważa dziś, że to piosenka najlepiej oddająca jej osobowość[3].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
77521978

Odwiedzin od Grudnia 2010
58741735
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.