Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

jaki utwór otworzył drzwi do kariery kompozytora Zbigniewowi Wodeckiemu?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2009-06-24 16:24)
Nie liczę godzin i lat

Tytuł

Nie liczę godzin i lat

Autor słów

OsobaDagnan Marek

Autor muzyki

OsobaRybiński Andrzej

Tekst utworu

Informacje dodatkowe

W 1981 r. rozstali się ZespółAndrzej i Eliza. Nie będziemy dochodzić, czy najpierw rozstali się artystycznie, a potem jako małżeństwo, czy też było na odwrót, w każdym razie Eliza Grochowiecka, jak mówi Andrzej „zrejterowała” i wyjechała do Niemiec, a on został bez pary, za to z dziewięcioma osobami, które tworzyły ekipę zespołu. Poczucie odpowiedzialności za kolegów, opuszczenia, beznadziei. Marazm. Nawet nie chciało mu się zastanawiać co dalej. Nagrał, o czym nikt chyba nie pamięta, trzy piosenki z ZespółPerfectem, postawiono je gdzieś na półce, i dalej nic.

Nie wiedziałem co z sobą robić, opowiada OsobaAndrzej Rybiński, i wtedy spotkałem OsobaWojtka Trzcińskiego. On sam był w tamtym czasie poza muzyką, ale był świetnym dyrektorem polskiego oddziału wytwórni kreskówek Hanna-Barbera. Wojtek zaczął mnie mobilizować. „Kurde, Andrzej zrób coś”. Za jakiś czas zadzwonił i znów „Andrzej, kurde weźże się za siebie, dlaczego ty nic nie robisz?” Nie miał w tym żadnego interesu, to była życzliwość w czystej postaci.

No i wziął się nasz bohater do roboty. Partnerem w tym znoju miał być autor tekstów, OsobaMarek Dagnan. Andrzej nie rozstawał się z gitarą, wspomina. Przychodził do mnie, włączaliśmy magnetofon i nagrywaliśmy różne jego pomysły. Potem ja to przesłuchiwałem i jeśli coś zwróciło moją uwagę zabierałem się do tekstu. Ale raz zdarzyło się, że on zagrał melodię, a ja mu od razu powiedziałem „nie liczę godzin i lat” tak będzie nazywać się ta piosenka i od tych słów będzie się zaczynać refren. A potem już poszło. Przy czym wbrew pozorom nie był to bynajmniej portret Andrzeja, który jeśli nawet nie liczył czasu, to nie dlatego, że był szczęśliwy, a dlatego, że tkwił w takiej, jakiejś apatii. To „nie liczę godzin i lat” to raczej propozycja pewnego światopoglądu, który moim zdaniem warto było upowszechnić.

Piosenka wydała się na tyle sympatyczna, że zgłoszono ją w 1983 r. do konkursu opolskich premier. Została przyjęta.

Zbliżał się czas festiwalu, opowiadał Andrzej Rybiński. Wtedy próby rozpoczynały się już w poprzedzający imprezę, piątek, ale ja byłem w takim stanie, że jeszcze w poniedziałek siedziałem w domu. Nie wierzyłem w jakiekolwiek powodzenie, nie chciałem widzieć się z ludźmi, niechętnie myślałem o spotkaniu z publicznością. Uważałem, że skończyła się pewna epoka. Andrzej i Eliza, to było całe moje życie i nie miałem ochoty, a może bałem się, rozpoczynać następne. Wreszcie moja żona Jola, o czwartej rano mówi „dosyć tego! Masz tu spakowane rzeczy, bierz gitarę, wsiadaj do samochodu, jedź do Opola”. Przyjechałem, troszkę kryłem się po kątach, ale po pierwszej próbie z grupą wokalną Familia i orkiestrą okazało się, że to całkiem fajnie wychodzi. Ludzie się do mnie uśmiechają, podnoszą kciuki w górę, cały ten zły nastrój zaczął się rozpływać, pojawiła się odrobina optymizmu.

Po koncercie premier najpierw głosowała publiczność. W ścisłej czołówce Utwór„Szklana Pogoda”ZespółLombardu, „Hotel Patria na godziny” – OsobaJacka Skubikowskiego i Andrzej Rybiński ze swoją piosenką. W rezultacie zajął miejsce po Lombardzie. Następnego dnia ogłoszono werdykt jury profesjonalnego „Szklana Pogoda” i „Nie liczę godzin i lat” ex equo główna nagroda.

Pamiętam ten powrót do domu, mówi Andrzej Rybiński, ja niestety za kierownicą, a z tyłu rozbawiony Jacek Skubikowski i jego muzycy. Długo trzeźwy nie byłem, kiedy przyjechałem do domu czekał na mnie komitet powitalny a w nim żona, mały syn Kacperek, OsobaAlek Nowacki, Wojtek Trzciński. Wszyscy sąsiedzi z bloku uśmiechali się do mnie, pozdrawiali, gratulowali. Czuło się, że byli dumni z tego, że mieszkają w jednym domu ze zwycięzcą Opola. Tak po Opolu ’83 jednak rozpoczął się nowy rozdział w życiu Andrzeja Rybińskiego. Zawdzięczał go talentowi swojemu i Marka Dagnana, ale także wsparciu żony i Wojtka Trzcińskiego, który choć produkował filmy rysunkowe, ciągle był sercem przy muzyce[2].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
73889377

Odwiedzin od Grudnia 2010
55151417
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.