Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że przebój „Tyle słońca w całym mieście” to międzynarodowy hit, którym Gerd Michaelis Chor podnosił z ławek publiczność, Betty Dorsey porywała dyskotekową wersją „Stay”, Anglicy natomiast znają z interpretacji Glenna Westona, a Czesi i Słowacy śpiewali dzięki Hanie Zagorowej?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2009-11-25 16:22)
Parostatek

Tytuł

Parostatek

Autor słów

OsobaDrozda Tadeusz

Autor muzyki

OsobaMilian Jerzy

OsobaKrawczyk Krzysztof

1Wariant:Tekst utworu

W starym albumie u mego dziadka

Jest takie zdjęcie, istny cud:

płynący w falach wśród mewek stadka

statek na parę sprzed lat stu.

Tłum marynarzy pokład mu zdobi,

słońce na górze pięknie lśni,

dobry fotograf to zdjęcie zrobił,

wszystko jak żywo, aż się cni.

Parostatkiem w piękny rejs,

statkiem na parę w piękny rejs,

przy wtórze klątw bosmana,

głośnym krzykiem już od rana

tak śpiewnie dusza łka.

Kąpielowy kostium włóż

i na pokładzie ciało złóż,

bo tutaj szum maszyny,

bo tu głosem dziewczyny

tak cudnie śruba gra.

Dziadek bosmanem był na tym statku,

wśród majtków wzbudzał wiecznie strach,

krzyczał, aż drżały na brzegu kwiatki,

cała załoga stała we łzach.

Lecz kiedy dziadek zapalił fajką,

tytoń mu zaczął płuca grzać,

dziadek wciąż nucił, tytoń się palił,

marzył, by wieki mógł tak trwać.

Parostatkiem w piękny rejs,

statkiem na parę w piękny rejs,

przy wtórze klątw bosmana,

głośnym krzykiem już od rana

tak śpiewnie dusza łka.

Kąpielowy kostium włóż

i na pokładzie ciało złóż,

bo tutaj szum maszyny,

bo tu głosom dziewczyny

tak cudnie śruba gra. [2]

Informacje dodatkowe

Jest przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Wrocław. Dwudziestoletni OsobaTadeusz Drozda, student wydziału elektrycznego tamtejszej politechniki zakłada z kolegami kabaret, który wkrótce zdobywa popularność jako ZespółKabaret Elita. Tadek eksploduje pomysłami. Pisze teksty dla kabaretu, dla telewizji, dla miejscowych aktorów, piosenkarzy wszelkiej maści. Dziesiątki, setki tekstów. Jak się szybko myśli, to człowiek głupoty wymyśla, opowiada. Na przykład w jednej piosence jest taki zwrot „głosem dziewczyny, pięknie śruba gra”, no głupota zupełna, jak śruba może grać głosem dziewczyny? Jak się Państwo domyślili, chodzi tu o piosenkę znaną dziś jako „Parostatek”, a my od siebie dodamy, żeby utrzymać się w stylistyce autora, że to nie jedyna „głupota” tego tekstu, bo parostatki, na ogół w ogóle śruby nie miały, a raczej wielkie łopatkowe koła przy burtach. Jakość tekstów nie miała jednak zbyt wielkiego znaczenia, gdyż piosenki skazane były na żywot motyli. Po, góra, kilku wykonania były zastępowane kolejnymi. Nasz „Parostatek” był opatrzony inną niż dziś melodią, wystylizowaną na ragtime, ułożoną przez studenta prawa, później zaś znanego działacza InstytucjaPolskiego Stowarzyszenia Jazzowego, Janusza Bartosika. Wykonała go może ze dwa razy z towarzyszeniem dixielandowego zespołu ZespółSami Swoi, OsobaBożena Wrona, po mężu Markowska, która wkrótce przeniosła się do zespołu ZespółQuorum, a tam takich piosenek się nie śpiewało.

Droździe nie było żal piosenki, mógł sobie napisać podobnych na poczekaniu wiele. Lubił wszakże wozić z sobą niewielkie archiwum, żeby w razie czego zatkać dziurę w jakimś programie. Miał taką teczkę z różnymi starami kawałkami, gdzieś w połowie lat siedemdziesiątych, kiedy już jako pojedynczy członek Kabaretu Elita pojechał w kolejną trasę po Polsce. To była estradowa składanka. W ekipie znalazł się OsobaKrzysztof Krawczyk. Dopiero co rozstał się z zespołem, wspomina Drozda i jako „Samotny Trubadur” nie bardzo wiedział co z sobą robić. Miał przez jakiś czas kabaretowe ambicje. Uzewnętrzniał je w dziwny i zaskakujący sposób. Śpiewał poezję OsobaJesienina. Któregoś dnia przyszedł do mojego pokoju, zaczął przeglądać to moje podręczne archiwum, aż dotarł do „Parostatku” i w jednej chwili powiada:

– Kurde, ale piosenka!

W ciągu paru chwil, na poczekaniu wymyślił motyw przewodni, chwycił kartkę i tyle go widziałem. Nie minęło wiele czasu, byłem na koncertach w Poznaniu, a on przychodzi za kulisy, wręcza mi long play, a na nim „Parostatek”. Zaaranżowany i obrobiony przez OsobaJerzego Miliana, teraz wraz z Krawczykiem podpisanego jako współtwórca muzyki. Od razu powiem, w ogóle mi się ta muzyka nie podobała, ale ze mną tak jest, jak coś mi się nie spodoba, albo nie smakuje, na przykład wino, to rodzina zamawia od razu parę skrzynek, bo to znaczy, że jest znakomite.

Tak w 1976 r. rozpoczęła się kariera, stylizowanej na staromodną, piosenki z koślawym tekstem, którą z niezmiennym powodzeniem Krzysztof Krawczyk wykonuje do dziś, ale którą nagrał i sam autor i, o czy mało kto wie, OsobaDanuta Rinn. Przysłano mi kiedyś do akceptacji czeski tekst, opowiada Drozda, nosił tytuł „Parolot”, nawet go uważnie nie przeczytałem i od razu wyraziłem zgodę, ale chyba nikt go nie nagrał, bo nie dostałem z Czechosłowacji ani korony tantiem.

Dlaczego tak dobrze zapowiadająca się współpraca między Krzysztofem Krawczykiem i Tadeuszem Drozdą nie była kontynuowana? Krzysiek chciał, pytał czy czegoś nie mam, uśmiecha się satyryk, ale za mną trzeba chodzić, dusić, przypominać, nękać, a on coś za bardzo namolny nie był. W ten sposób został Tadeusz Drozda mimowolnym, nieprzymuszonym autorem jedynego, ale za to bardzo lubianego polskiego przeboju[3].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
76073935

Odwiedzin od Grudnia 2010
57311788
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.