Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

dlaczego w niektórych okolicach wystrzega się ścinania pewnych drzew, wierząc, że będzie z nich ciec krew?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2017-07-27 19:53)
Powrócisz tu

Tytuł

Powrócisz tu

Autor słów

OsobaKondratowicz Janusz

OsobaBuzek Romana

Dokonał tłumaczenia na język angielski.

Autor muzyki

OsobaFigiel Piotr

Data powstania

1966

1Wariant:Tekst utworu

Gdy los cię rzuci gdzieś w daleki świat,

gdy zgubisz szczęście swe i poznasz życia smak,

zatęsknisz do rodzinnych stron

i wrócisz tu, wrócisz gdzie twój dom.

Powrócisz tu,

gdzie nadwiślański brzeg,

powrócisz tu

zza siedmiu gór i rzek.

Powrócisz tu,

gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,

gdzie cienie brzóz,

piach mazowieckich dróg.

Powrócisz tu,

gdzie wierzby pośród pól,

powrócisz tu,

gdzie klucze białych chmur!

Powrócisz tu,

by szukać swoich dróg i gwiazd,

by słuchać znów,

jak wiosną śpiewa las.

Pod niebem wielkich miast swój zgubisz ślad,

osiągniesz to, co chcesz — za rok, za parę lat.

Lecz gdy zdobędziesz wszystko już,

z dalekich stron kiedyś wrócisz tu.

Powrócisz tu... [2], [3], [4]

Informacje dodatkowe

Poniższe wydarzenie nie ma związku z dzisiejszą piosenką, ale muszę od niego zacząć, bo to historia niebywała, poza tym opisuje wybitnego twórcę, a on już ma i to wiele wspólnego z tym utworem.

Latem 1984 r. bawiłem w delegacji w Berlinie Zachodnim. Przy czym słowo „bawiłem” świetnie oddaje atmosferę tamtego pobytu. Wydawnictwo dawało 35 marek dziennej diety, co dalece nie wystarczało na hotel. Zatrzymałem się więc u Andrzeja J. bywalca warszawskich klubów. I oto któregoś ranka, koło piątej, po wysłuchaniu koncertu, wizytach w licznych pubach i dyskotekach, wracamy do domu. Sierpniowe słoneczko zaczyna swą codzienną marszrutę, tureccy kupcy wystawiają skrzynki z warzywami i owocami, dozorcy zamiatają chodniki i nagle w perspektywie ulicy pojawia się postać jak z żurnala. Świetnie skrojony czarny garnitur z modnego wtedy aksamitu, biała koszula, włosy a’la „mokra Włoszka”, na srebrnych łańcuszkach prowadzi psy jak z katalogu kynologicznej arystokracji (przypomnę – piąta rano!). Idzie w stronę naszej wesołej czeredki. Zbliża się… No, nie przecież tyle nie wypiłem. A jednak, ten mężczyzna jak z Dynastii, to OsobaPiotr Figiel.

– Cześć, co ty tutaj robisz?

– Cześć, wyprowadzam psy na poranny spacer.

Pogadaliśmy chwilę, po czym się oddalił, a ja pozostałem w poczuciu, że uczestniczyłem w jakiejś hollywoodzkiej produkcji. I już zawsze, choćbym tak jak ostatnio, widział OsobaPiotra w panterkowych bojówkach i t-shircie, będzie dla mnie facetem w aksamitnym, nienagannym garniturze.

OsobaPiotr Figiel zmarł przed Bożym Narodzeniem.

Wielokrotnie próbowałem naciągnąć go na wspomnienia. Nieustannie zabiegany, zajęty, odkładał spotkanie.

– To, chociaż pogadajmy o Powrócisz tu – nalegam.

– Co o tej piosence, którą po upojnej nocy kobiety śpiewają swoim kochankom? – żartował.

A przecież to najważniejsza piosenka w jego dorobku, powstała nie dla żartu i odegrała wielką rolę w polskiej kulturze, a nawet o mało nie stała się powodem dyplomatycznego skandalu.

Kondratowicz_Janusz_(Andrzej_Senar) autor tekstu mówi tak: był początek lat sześćdziesiątych, ja na skuterze Osa przemierzałem Polskę zachwycając się Bieszczadami, Mazurami, Mazowszem. To była Moja Polska. Taką chciałem opisywać. I wtedy zgłosił się do mnie pewien znany kompozytor – przez elegancję nie wspomnę jego nazwiska – i poprosił o tekst do jego utworu. Napisałem „Powrócisz tu”, ale w końcu zgodziliśmy się, że to do siebie nie pasuje. Został więc wiersz, dla mnie świetny, tylko, co z nim zrobić?

Dać komu innemu. „Innym” okazał się młody pianista, którego Kondratowicz_Janusz_(Andrzej_Senar) poznał podczas radiowego nagrania. Okazało się, że pianista także komponuje. Od słowa do słowa panowie postanowili podjąć współpracę. Na początek poszła piosenka Powrócisz tu.

Pamiętam to było wiosną 1966 r. – wspomina poeta. Zadzwonił do mnie po dziesiątej wieczorem, i prosi do siebie, bo piosenka gotowa. Mieszkałem blisko, więc w ciągu kilkunastu minut byłem u niego. Nie zważając na późną porę i pootwierane okna usiadł do fortepianu i zaśpiewał całość. Próbowałem go uciszyć, bo przecież to noc, sąsiedzi, ale on był w ekstazie. Kiedy skończył z pobliskich balkonów rozległy się brawa. „To musi zaśpiewać OsobaIrena Santor – powiedział. Jutro do niej pójdę w tej sprawie”

Sama pani OsobaIrena pamięta to inaczej: OsobaPiotr zaprosił mnie do radia, zagrał utwór i powiedział „zaśpiewasz to w Opolu”. Zaniemówiłam, po pierwsze festiwal był za dwa tygodnie, po drugie piosenka w ogóle mi się nie podobała.

– To nie jest w moim stylu – oponowałam. Ja śpiewam liryczne melodie, łagodne.

– No to czas z tym skończyć, rozstać się z tą manierą i zaśpiewać coś ostrzejszego – on na to. Chodź spróbujemy dobrać tonację.

Byłam urażona. Jak to on podważa cały mój dotychczasowy dorobek? No, ale zawodowstwo kazało mi wbrew sobie, prześpiewać i dobrać właściwą tonację. Na do widzenia rzucił jeszcze „za tydzień tu w studio M 1 próba z orkiestrą”. Zostawił mnie z nutami i z silnym postanowieniem, że nie będę tego śpiewać. Kiedy nadszedł dzień spotkania z orkiestrą postanowiłam, że pójdę i po prostu powiem, „nie”. Ale kiedy zaczęli grać ten rozbudowany wstęp, kiedy usłyszałam następującą po nim frazę fortepianu, zmieniłam zdanie. Tak! Zaśpiewam tę piosenkę w Opolu.

To był wielki triumf. Nagrody w Opolu i Sopocie i hektolitry łez wylanych przez rodaków na całym świecie podczas słuchania tej porywającej interpretacji.

No i o mało co, międzynarodowa afera. Kondratowicz_Janusz_(Andrzej_Senar): piosenkę, wysłano jako jedną z propozycji, dla zagranicznych wykonawców sopockiego festiwalu. Trzeba trafu, że spodobała się Niemcom. Z NRD i z RFN. Kiedy do organizatorów dotarło jaka będzie afera, kiedy Niemcy będą śpiewać (choć ze zmienionym tekstem) „Powrócisz tu” zastosowano dyplomatyczny zabieg. Każdemu z piosenkarzy „odradzono” tę piosenkę mówiąc, że już ktoś inny zgłosił się z nią do konkursu. Udało się. Obydwaj zrezygnowali[5].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
78008459

Odwiedzin od Grudnia 2010
59189471
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.