Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że utwór pt. „Takie ładne oczy” to wynik mody na tzw. „ludowiznę” w twórczości muzycznej w drugiej połowie lat 60-tych?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2016-01-26 08:34)
Remedium

Tytuł

Remedium

Wsiąść do pociągu

Autor słów

OsobaCzapińska Magdalena [5]

OsobaOsiecka Agnieszka [4]

Autor muzyki

OsobaKrajewski Seweryn

Data powstania

1978

1Wariant:Tekst utworu

Światem zaczęła rządzić jesień —

Topi go w żółci i czerwieni.

A ja tak pragnę — czemu? Nie wiem —

Uciec pociągiem od jesieni.

Uciec pociągiem od przyjaciół,

Wrogów, rachunków, telefonów.

Nie trzeba długo się namyślać,

Wystarczy tylko wybiec z domu i...

Wsiąść do pociągu byle jakiego,

Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet.

Ściskając w ręku kamyk zielony

Patrzeć, jak wszystko zostaje w tyle ...

W taką podróż chcę wyruszyć,

Gdy podły nastrój i pogoda,

Zostawić ciebie, łóżko szafę —

Niczego mi nie będzie szkoda.

Zegary staną niepotrzebne,

Pogubię wszystkie kalendarze.

W taką podróż chcę wyruszyć,

Nie wiem, czy tylko się odważę

Wsiąść do pociągu byle jakiego,

Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet.

Ściskając w ręku kamyk zielony

Patrzeć, jak wszystko zostaje w tyle ... [4], [5]

Informacje dodatkowe

Proszę zgadnąć, który to jest „kamyk zielony” powiedziała Magda Czapińska i wysypała na stół przykryty koronkową serwetą w zacisznej bielańskiej herbaciarni, garstkę kamieni. Nie podejrzewając podstępu wskazałem na ślicznie wygładzoną malachitową bryłkę. „Kamyk zielony” okazał się być szarawym, nieregularnym kawałkiem pięknie usłojonej skały. Ale jakże wielką rolę odegrał (i odgrywa) w życiu poetki, a także stał się kluczowym rekwizytem użytym w pewnej, pięknej piosence.

Kiedy usłyszałem słowa „światem zaczęła rządzić jesień” wiedziałem, że pojawił się ktoś, kto nada tekstom polskich piosenek, nową wartość. I nadał, a dokładniej nadała, a jeszcze dokładniej nadały, bo w dziele brały udział OsobaAgnieszka Osiecka, OsobaMaryla Rodowicz i autorka przytoczonych słów Magda Czapińska.

Tekst refrenu ułożył mi się sam – opowiada. Kiedy jeździłam w zatłoczonych tramwajach, jakby szukając jakiejś intymności, chcąc odseparować się od „coraz bardziej otaczającego mnie” tłumu, uciekałam w wyimaginowany świat. Myślę, że wtedy pojawiły się słowa „wsiąść do pociągu byle jakiego”. Choć nie lubię podróżować, a właściwie nie lubię opuszczać miejsca, w którym czuję się dobrze i bezpiecznie. W każdym razie tak ta fraza „zamieszkała w mojej głowie”, często powracała, że pomyślałam, że to może być refren piosenki i, że warto byłoby do tego wymyślić resztę.

Tu trzeba powiedzieć, że pani Magda, nie miała żadnych doświadczeń w pisaniu piosenek, ani nawet cienia myśli, że mogłaby kiedykolwiek to robić. Nie mniej jednak „wymyśliła resztę”, na własny użytek, ot choćby do powtarzania jej w duchu wśród stłoczonych wokół pasażerów miejskiej komunikacji. Jak sama mówi to była „moja, prywatna pocieszanka”. Taki stan trwał ze dwa lata i tak pewnie już by zostało, gdyby nie…

Pierwszego czerwca 1976 r. absolwentka psychologii Magda Czapińska siedziała przy maszynie i pisała pracę magisterską. Takie zajęcie wymaga skupienia, a to z kolei po jakimś czasie wymaga odreagowania. Odreagowanie miała przynieść lektura gazety, w tym wypadku Ekspresu Wieczornego, a w nim notatki, że Program Trzeci Polskiego Radia poszukuje autorów-debiutantów. Być może sama ta informacja nie zrobiłaby na Czytelniczce wielkiego wrażenia, gdyż była osobą nieśmiałą i nie bardzo w siebie wierzącą, gdyby nie owa magiczna data. Dzień dziecka – pomyślała, zrobię sobie prezent. wyciągnęła z maszyny kartkę, włożyła czystą, a na niej przepisała tekst, który zatytułowała, była bowiem w naukowym nastroju, „Remedium”. Dołączyła jeszcze parę innych wierszy i wysłała.

Minęły wakacje, pani Magda jako magister psychologii przystąpiła, do tego, co było jej powołaniem, czyli jak mówi „terapeutyzowania ludzi” i kiedy już straciła nadzieję na potwierdzenie poetyckiego talentu, nadszedł z Radia list, a w nim informacja, że wszystko się podobało i, że zapraszają. Do „Remedium” została napisana muzyka (nie ta, którą Państwo znają), utwór został nagrany, przez – bodaj – Grażynę Barszczewską, raz nadany i… zapomniany. Szkoda zmarnowanej szansy, pomyślała autorka i w dalszym ciągu „terapeutyzowała”. Aż tu informacja, że tekstem zainteresowała się Maryla Rodowicz, że muzykę napisze Seweryn Krajewski. Gwiazdozbiór! Trwało to dwa lata, aż do autorki dotarła informacja, że piosenka już jest, tyle że nikt niczego z nią nie konsultował, nie zaprosił na nagranie, nie odtworzył taśmy. Aż wreszcie…

Coś mi kazało włączyć radio – mówi Magda Czapińska. Usłyszałam długi gitarowy wstęp i, nie wiem dlaczego, byłam przekonana, że to jest początek mojej piosenki. Stałam na baczność przed tym radioodbiornikiem, przez całe ponad pięć minut. Kiedy utwór dobiegł końca, ja jeszcze cała w dygocie, serce mi wali, a tu mój uczony mąż (dzisiejszy prof. Janusz Czapiński, już nie-mąż przyp. A. H.), który był przy tym obecny powiada „oj Madziu, jakiś taki smętny ten kawałek. Jedno jest pewne, przebój to, to z tego na pewno nie będzie”. A ja zachwycona odebrałam pierwszą lekcję w moim nowym zawodzie. Udana piosenka musi być jak dobrze zapleciony warkocz. Muszą się przenikać tekst, muzyka i wykonanie.

Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia rola Agnieszki Osieckiej, bowiem gdyby nie ona…

Znałyśmy się wiele lat, ale dopiero jakoś przed śmiercią Agnieszka opowiedziała mi jak to było – mówi pani Magda. Otóż współpracowała ona ze Studiem Piosenki radiowej Trójki i kiedyś w szufladzie u redaktora Janka Borkowskiego znalazła te moje zapomniane teksty. Tak ją zachwycił ten „kamyk zielony”, że pokazała je Maryli. Taka była, nie zawistna, nie zazdrosna, po prostu chciała i umiała docenić cudzą twórczość. I pomóc.

A poza tym duża w tym wszystkim zasługa magicznego kamyka, który jednak okazuje się być zielonym, ale tylko wtedy, gdy się go zmoczy. Ot, czary takie[2].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
77487370

Odwiedzin od Grudnia 2010
58707363
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.