Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

w przypadku jakiego utworu sprawdziło się powiedzenie „do trzech razy sztuka”?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2018-02-27 14:15)
Takie tango

Tytuł

Takie tango

Casi un tango

Autor słów

OsobaMogielnicki Andrzej

Autor muzyki

OsobaLipko Romuald

Data powstania

1997

1Wariant:Tekst utworu

Na sali wielkiej i błyszczącej

Tak jak nocne Buenos Aires

Które nie chce spać

Orkiestra stroi instrumenty

Daje znak i zaraz zacznie

Nowe tango grać

Siedzimy obok obojętni

Wobec siebie jak turyści

Wystukując rytm

Nie będzie tanga między nami

Choćby nawet cud się ziścił

Nie pomoże nic

Chociaż płyną ostre nuty

W żyłach płonie krew

Nigdy żadne z nas do tańca

Nie poderwie się

Bo do tanga trzeba dwojga

Zgodnych ciał i chętnych serc

Bo do tanga trzeba dwojga

Tak ten świat złożony jest

Zaleje w końcu Buenos Aires

Noc tak gęsta jak atrament

A gdy przyjdzie brzask

Co było w naszych sercach kiedyś

Kiedyś jak świecący diament

Cały straci blask

I choć będą znowu grali

Bóg to jeden wie

Nigdy razem na tej sali

Nie spotkamy się

Bo do tanga trzeba dwojga

Zgodnych ciał i chętnych serc

Bo do tanga trzeba dwojga

Tak ten świat złożony jest [2]

Informacje dodatkowe

Ależ się szum zrobił. ZespółBudka Suflera, wzorzec rockowego grania startuje z jakimś – przepraszam za wyrażenie – tangiem? Czyżby Romuald Lipko stracił kompozytorski pazur? Czyżby wyłagodniał Andrzej Mogielnicki i teraz już będzie pisał tylko o fiołkach i motylkach? A jednak to były pozory, choć z początku ewentualny sukces był mgławicowy i nie przewidywany.

Po pierwsze Budka, od dłuższego czasu nie nagrała przeboju. Niepowodzenie wydanej w 1995 r. płyty zatytułowanej „Budka_Suflera_Noc”, zostało przyjęte z pewną nerwowością. W powietrzu wisiało pytanie „Co dalej”? Mówi Romuald Lipko: na początku wzięliśmy na przeczekanie. A może rock wróci? Ale nie wracał. No to trzeba było odważnie wkroczyć w rejony, które nas zbliżą do nowego pokolenia. Przez cały czas istnienia zespołu spieraliśmy się (ale to dobrze) o jego kształt muzyczny. OsobaKrzysiek [Cugowski] słuchał innej muzyki, OsobaTomek [Zeliszewski] innej, a ja jeszcze innej. Wiedziałem, że nie będzie łatwo ich przekonać, ale jestem dość uparty i podjąłem ryzyko.

Przekonać trzeba było nie tylko kolegów do nieco złagodzonego, bardziej melodyjnego brzmienia, trzeba było przekonać Andrzeja Mogielnickiego do ponownego podjęcia współpracy, oraz Tomka Zeliszewskiego, że skończył mu się monopol, na teksty dla Budki.

Artystyczna symbioza między Lipką a Mogielnickim przez wiele lat falowała. Po udanych piosenkach z płyt „Ona przyszła prosto z chmur” i „Za ostatni grosz”, wykreowaniu na największą polską gwiazdę OsobaIzabeli Trojanowskiej, artyści rozstali się w gniewie. Nic w tym dziwnego, skoro Mogielnicki spowodował odejście Izy, a potem założył konkurencyjną grupę ZespółLady Pank, z – co gorsze – byłym gitarzystą Budki, OsobaJanem Borysewiczem. Przerwa trwała do 1992 r., kiedy nazwisko Mogielnickiego znów pojawiło się na płycie „Budka_Suflera_Cisza”. Potem fala opadła, zapadła zaś prawdziwa cisza

Używając słów klasyka można powiedzieć, że łączy nas z Romkiem „szorstka przyjaźń” – śmieje się Andrzej. Ale też i zawodowstwo. Po kilku „cichych” latach, przed Wielkanocą 1996 r. zgłosił się do mnie Krzysztof Świątkowski. To był wydawca płyt Budki i podjął się roli emisariusza. Przywiózł kasetę z sześcioma kompozycjami Lipki. Niechęć, niechęcią, ale to były naprawdę znakomite kawałki. Oho, pomyślałem, Romek wrócił do formy. I wziąłem się do roboty. Najwięcej kłopotu miałem z pewną melodią, pod którą, nie wiadomo skąd, od razu podłożyły mi się słowa „bo do tanga trzeba dwojga”. Tyle, że to z tangiem nie miało nic wspólnego.

Początek tej kompozycji, to dźwięki, które później miały towarzyszyć słowom „bo do tanga trzeba dwojga, zgodnych ciał i chętnych serc”. – mówi kompozytor. Miałem te nutki, niczym klocki układanki, ale sporo czasu zajęło mi ich ułożenie we właściwej kolejności, w odpowiednim rytmie. No i kiedy niczym w szyfrowym zamku wszystkie cyferki mi się ułożyłem, wiedziałem, że w tym sejfie jest bardzo mocny numer.

Nadstawiłem ucha – wspomina Andrzej Mogielnicki – i spodobał mi się ten numer, ale myślę „nie napiszę go”, bo to nie moja poetyka, nie rockowa estetyka. Ale słucham, słucham i znów mi się to skleja z tym tangiem. A tu gitary grają, żadne tam tango. I wiem, że albo to, albo nic z pisania. Okres przedświąteczny, Ulka [żona], coś tam warzy, a że ma wykształcenie muzyczne idę do niej i z nadzieją mówię

– posłuchaj tego, czy to ma coś z tanga?

– Na upartego może i ma.

– Dziękuję ci kochanie!!!!!!!!!!!!!

Co za ulga. Miałem alibi, no i popłynąłem. Tym nocnym Buenos Aires, tym że choć On i Ona, są tak blisko siebie, nie zatańczą już razem. Taki trochę przedwojenny klimat, ale raczej skierowany w stronę słuchaczek. Zanim obiad był gotowy skończyłem tekst. Świadom, że czeka mnie trudna przeprawa z zespołem. Przeczytałem całość Ulce, wysłałem faksem do Lublina i mówię: uważaj teraz się zacznie. Za cztery godziny telefon. Dzwoni Romek: słuchaj Mogiel co to za tekst? Jaki atrament? Jakie Buenos Aires? Jakie tango? No to ja tłumaczę, że to wielki świat, że trzeba „szeroko”, że muzyka mnie zainspirowała. A on swoje: no dobrze, ale spróbuj coś innego.

Andrzej nie chciał czegoś innego. Mało tego, specjalnie zwlekał z wysłaniem tekstu wiedząc, że za dwa dni Budka wyrusza na dłużej do Australii. Przed wyjazdem trzeba było nagrać materiał na płytę. Podobno ostatecznie przekonała Lipkę jego żona, a on sobie znanymi sposobami przekonał kolegów.

Chociaż nie do końca. Tak dalece nikt nie wierzył w sukces „Tanga”, tak bardzo Krzysztof Cugowski nie lubił go śpiewać, że pierwsze wydanie nowego albumu ukazało się z naklejką „na płycie przebój ‘Jeden_raz’”. A jednak, nie ta piosenka miała rozpocząć kolejny rozdział w historii Budki Suflera. 23 lata od wydania pierwszego long playa, zespół znów sprzedał milion płyt[3].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
79241709

Odwiedzin od Grudnia 2010
60406552
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.