Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że zdaniem Szpilmana, pierwowzór tekstu piosenki „Pierwszy siwy włos” z repertuaru Mieczysława Fogga nie pasował do muzyki?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2016-07-11 17:24)
Tyle słońca w całym mieście

Tytuł

Tyle słońca w całym mieście

Autor słów

OsobaKondratowicz Janusz

Autor muzyki

OsobaKukulski Jarosław

Data powstania

1974

1Wariant:Tekst utworu

Dzień — wspomnienie lata

dzień — słoneczne ćmy,

nagle w tłumie w samym środku miasta

ty, po prostu ty.

Dzień — godzina zwierzeń,

dzień — przy twarzy twarz.

szuka pamięć poplątanych ścieżek,

lecz czy znajdzie nas.

Tyle słońca w całym mieście, nie widziałeś tego jeszcze —

popatrz, o popatrz!

Szerokimi ulicami

niosą szczęście zakochani —

popatrz, o popatrz

wiatr porywa ich spojrzenia, biegnie światłem w smugę cienia —

popatrz, o popatrz!

Łączy serca, wiąże dłonie,

może nam zawróci w głowie też.

Dzień — powrotna podroż,

dzień — podanie rąk,

ale niebo całe jeszcze w ogniu

chce zatrzymać wzrok. [4]

Informacje dodatkowe

OsobaJarosław Kukulski był w początkach swojej kariery artystą, jak by to powiedzieć, prowincjonalnym. Wydarzenia zaczęły nabierać tempa, po tym, jak w 1969 r. do zielonogórskiego zespołu ZespółWaganci. Dołączyła śliczna piosenkarka Ania Szmeterling znana później jako OsobaAnna Jantar. A już w ogóle zaczęły pędzić po wylansowaniu przez nią piosenki o przekornym tytule Utwór„Co ja w tobie widziałam?”. Dość powiedzieć, że w kompozytorze tego utworu Jarosławie Kukulskim zobaczyła świetnego kandydata na męża i wkrótce została jego żoną. Zielona Góra i zespół Waganci, to trochę za mało, jak na wielki potencjał drzemiący w talencie piosenkarki. W 1972 r. postanowiono przenieść się do Warszawy.

Opowiada autor tekstów Kondratowicz_Janusz: Jarek i Ania po przeprowadzce do stolicy wynajęli małe mieszkanko na Bielanach. Tam też odbyła się impreza zapoznawczo-towarzyska. Zaproszono kilka osób z branży. Byli, OsobaMarian Zimiński, OsobaMarek Dutkiewicz, chyba OsobaPiotrek Figiel, no i ja. Chciał ostro wejść na rynek i tak naprawdę chodziło o to, byśmy pomogli napisać materiał na pierwszą samodzielną płytę dla Ani. Tak rozpoczęła się nasza przyjaźń. Właściwie z tamtego towarzystwa, chyba byłem najbliżej ich. Wkrótce pojechaliśmy moim samochodem na urlop do Bułgarii, potem wspólne pobyty w domach ZAiKS-u, w każdym razie znajomość znacznie się zacieśniła. Bardzo się polubiliśmy, a kontakty stały się na tyle familiarne, że Jarek traktował mój dom jak swój. No i pewnego dnia, to może było pod koniec 1973, a może na początku 1974, jak zwykle wszedł bez pukania i przyniósł mi pewna piosenkę....

Zmieńmy teraz na chwilę narratora i oddajmy głos Jarosławowi Kukulskiemu: Ania miała już na koncie parę niezłych przebojów Utwór„Najtrudniejszy pierwszy krok”, Utwór„Żeby szczęśliwym być”, ale potrzebne było coś co „da kopa” jej karierze, co ją „poniesie”. Z takich założeniem wziąłem się za pisanie piosenki, która miała zmienić losy Ani. Zresztą nieobecnej wtedy, chyba była na występach w NRD. W każdym razie, w naszym małym, jednopokojowym mieszkanku, pracowałem z mocnym postanowieniem, że napiszę przebój, co się zowie. To co mi z tej pracy wyszło nagrałem na taśmę i zaniosłem Januszowi Kondratowiczowi.

A ten: Jakaś taka słoneczna wydała mi się ta piosenka. Ania też wtedy rozkwitała, taki blask, pogoda z niej biły. Wydawało mi się, że najprościej będzie napisać tekst, że w życiu taka jasność... jasność serca, jasność spojrzenia, to są rzeczy bardzo ważne. Jeśli ulicą idą zakochani, to nie należy odwracać głowy tylko uśmiechnąć się. Kukulski zaakceptował tekst od razu, co nie było takie oczywiste, bo lubił spierać się z autorami i często stawiał na swoim. Tu jednak wydaje się, że nie było się czego czepiać. Spodobało mi się to od razu, mówił, i to że to miasto takie rozpromienione i że trochę w tym tekście wspomnień z wakacji. Wszystko było trafione. W każdym razie Ania po powrocie z Berlina, kiedy usłyszała tę piosenkę, powiedziała „Jarku, musimy to jak najprędzej nagrać, to będzie przebój”.

Najlepszym miejscem dla zaprezentowania przeboju jest festiwal opolski. Piosenka została zakwalifikowana do konkursu. Tu jednak kryła się pewna zasadzka. Otóż rok wcześniej doszło do konfliktu, między artystką, a twórcami festiwalu. Konflikt zakończył się awanturą tak wielką, że Jarosław Kukulski wycofał swoją piosenkę. Pamiętano ten incydent i teraz reżyser (złośliwie? Choć kompozytor nie posądza go o aż taką złośliwość) umieścił „Tyle słońca w całym mieście” na początku” koncertu. A to sukcesu nie wróży. Publiczność jeszcze zajmuje miejsca na widowni, telewidzowie kończą parzyć herbatę, w każdym razie ta pierwsza piosenka na ogół jest „na straty”. Ale, nie „Tyle słońca...”.

I choć jurorzy jej nie zauważyli, zauważyła publiczność. Przyznała swoją nagrodę. Nie minęły dwa miesiące i kolejna festiwalowa próba. Ty razem w Sopocie. Sześć bisów, znów nagroda publiczności. Tak narodził się przebój, który, o czym mało kto dziś pamięta, zdobył międzynarodową sławę. Rok później w tym samym Sopocie Gerd Michaelis Chor podniósł z ławek publiczność, czarnoskóra Betty Dorsey nagrała i wydała na płycie dyskotekową wersję zatytułowaną „Stay”. Anglicy znają tę piosenkę z interpretacji Glenna Westona, Czesi i Słowacy poznali ją dzięki Hanie Zagorowej. W świadomości polskich słuchaczy funkcjonuje nagranie oryginalne, ale także niezliczone adaptacje dla potrzeb reklamy, a i dość ryzykowna, ale porywająca szczególnie młodszą publiczność, wersja wykonywana (dzięki sztuczkom technicznym) przez OsobaNatalię Kukulską z... mamą. No i wreszcie kilka razy w tygodniu „świeci słońce w całym mieście” bohaterce komediowego serialu „BrzydUla”. Bo to, jak mówi Jarosław Kukulski „piosenka, która zrodziła się z uczucia, którą chciałem podarować Ani, aby sprawić jej radość. Od początku wierzyłem w tę piosenkę”[2].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
66547375

Odwiedzin od Grudnia 2010
48142704
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.