Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że utwór „Kochać inaczej” pierwotnie wykonywano w wersji reggae, a jego tekst powstał w Szklarskiej Porębie podczas wyjazdu Marka Kościkiewicza z rodziną?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2011-11-24 10:06)
Wiatr kołysze gałązkami

Tytuł

Wiatr kołysze gałązkami

Autor słów

OsobaKołaczkowska Helena

Autor muzyki

OsobaZieliński Andrzej

Data powstania

1969

Tekst utworu

Informacje dodatkowe

Andrzej Jaroszewski miał 27 lat i był dziennikarzem krakowskiej rozgłośni Polskiego Radia. Co prawda pochłaniała go miłość do jazzu, ale jak się jest w Krakowie „redaktorem od muzyki” pojawia się wszędzie tam gdzie grają. No to w 1965 r. nie mogło go zabraknąć na Giełdzie Piosenki, tym bardziej, że on te imprezy wymyślił i prowadził. To było pierwsze z cyklu giełdowych spotkań, o tyle ważne, że wśród wykonawców znalazł się debiutujący zespól ZespółSkaldowie. Wywołał, sensację i wzbudził liczne kontrowersje, ale Andrzej Jaroszewski „złapał wiatr”, zaproponował, że może zostać kierownikiem artystycznym grupy. Propozycja została przyjęta.

Rok później fenomen Skaldów doceniono i w Warszawie, a dokładniej na ulicy Chełmskiej, gdzie reżyser Jerzy Passendorfer przygotowywał pierwszy „big beatowy” film zatytułowany „Mocne uderzenie”. Wśród wykonawców znaleźli się i podopieczni Andrzeja Jaroszewskiego. On sam zaś korzystając z dość długiego pobytu kolegów w Warszawie, postanowił wprowadzić ich na stołeczne salony. Najbliżej było mu do teściowej, poetki Heleny Kołaczkowskiej.

Pamiętam tę wizytę we wspaniałej, przedwojennej kamienicy przy ulicy Szucha – opowiada Andrzej Zieliński. Pani Helena okazała się być kulturalną, niezwykle sympatyczną i otwartą osobą. Wiedziałem, że miała za sobą teksty do wielkich przebojów mojego dzieciństwa „UtwórNa prawo most, na lewo most” i „UtwórGorącą nocą”. Kiedy ją poznałem, zajmowała się już wyłącznie poezją, toteż na zakończenie wizyty podarowała mi tomik wierszy. Oczywiście czułem, że jest jakiś podtekst tego zaproszenia na ul. Szucha i choć w czasie rozmowy nie padło słowo na temat ewentualnej współpracy, nie miałem żadnych oporów, żeby taką współpracę podjąć. Po pierwsze Andrzej był przyjacielem, po drugie zarabialiśmy grosze, a najlepszą walutą była życzliwość. Gdyby więc udała mi się wspólna piosenka, Andrzej wzmocniłby życzliwość i szacunek teściowej, zaś my zyskalibyśmy wdzięczność bardzo wpływowego dziennikarza, który już wtedy, zdaje się, przeniósł się do Warszawy.

Andrzej Zieliński, który komponował do wierszy OsobaLeszka Aleksandra Moczulskiego „czuł” poetyckie teksty. Teraz miał w ręce cały ich zbiór i to z rekomendacją.

Jeden z tych wierszy jakoś tak mi się od razu skojarzył – wspomina. Z wierzbami, z mazowieckim krajobrazem, z muzyką Chopina, postanowiłem więc „polecieć Chopinem”.

Helena Kołaczkowska: Nie tylko dlatego, że mam muzyczne wykształcenie, głównie przez szacunek dla klasyki gatunku, staram się, żeby moje utwory miały melodię. Przecież poezja grecka – Homer – był śpiewany, średniowieczne wiersze francuskie wykonywano z towarzyszeniem muzyki. Ta tradycja sprawia, że to co piszę ma swój rytm. „Wiatr kołysze gałązkami” ma rytm kujawiaka. Nie dziwię się, że Andrzej wybrał go na tekst piosenki. A, że skojarzyło mu się to z Mazowszem…? Ja nie lubię miasta, uwielbiam przyrodę, każdy listek, kwiatek, drzewo to mnie fascynuje, stąd w mojej twórczości tyle inspiracji naturą.

Co to w praktyce znaczyło „polecieć Chopinem”?

Kiedy już napisałem właściwą melodię, postanowiłem wykończyć ją walcem cis-moll Chopina. Byłem w tym o tyle biegły, że przez trzy lata konserwatorium profesor OsobaJan Hoffmann widział we mnie wirtuoza fortepianu, ba szykował na Konkurs Chopinowski. Czułem się w tej muzyce bardzo oblatany. Do tego stopnia, że kiedy dowiedziałem się, że piosenkę będzie śpiewać OsobaHalina Kunicka, musiałem obniżyć tonację do c-moll. Dla rasowego szopenisty to jest po pierwsze świętokradztwo (bo przecież Mistrz napisał w cis) po drugie niewykonalne, bo oni umieją ten utwór grać tylko „po czarnych klawiszach”. Ja dałem radę – mówi Andrzej

No właśnie Halina Kunicka. Od początku było wiadomo, że Skaldowie tego utworu do repertuaru nie włączą, toteż piosenka przez trzy lata czekała na swoją wykonawczynię. Bardzo obserwowałam twórczość Andrzeja Zielińskiego – mówi pani Halina. Cóż to za talent, jakie niebanalne harmonie, wreszcie spytałam, czy nie miałby czegoś dla mnie. I wtedy z szuflady wyciągnął „Wiatr kołysze…”.

Do nagrania doszło w 1969 r. Piosenkarce towarzyszyli, o czym mało kto wie… Skaldowie. Wirtuozowskie solo na fortepianie wyszło oczywiście spod palców Andrzeja Zielińskiego.

OsobaMarcin Kydryński, miłośnik jazzu – wspomina kompozytor, powiedział mi kiedyś, że to jego najbardziej ulubiony utwór w repertuarze mamy. „Bo to jest jazzowy walczyk” oświeciłem go, „posłuchaj jak tam są rozłożone akcenty sekcji. Dlatego ci się podoba”.

I tak Halina Kunicka sama chyba o tym nie wiedząc, na ten jeden raz została… jazzową wokalistką[2].

Występuje na fonogramach

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2018-07-26 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
79888661

Odwiedzin od Grudnia 2010
61047866
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.
To jest archiwalna odsłona strony i bazy CBPP.